MUZYKA I KULTURA

100-letnie negatywy z Antarktydy



Konserwatorzy odtwarzający jedno z miejsc eksploracji Antarktydy dokonali niezwykłego odkrycia. W małym pudełku znajdowały się 22 fotograficzne negatywy, zamarznięte w solidnej bryle lodu przez prawie 100 lat.

Negatywy te zostały starannie przetworzone i odrestaurowane przez konserwatora, specjalistę od zdjęć w Wellington (Nowa Zelandia). Dyrektor wykonawczy organizacji promującej między innymi historię ludzi na Antarktydzie – Antarctic Heritage Trust ? powiedział o nigdy wcześniej nie widzianych fotografiach: ?Jest to, z tego co wiem, pierwszy przykład niewywołanych negatywów pochodzących z zeszłego wieku, a zatem z najbardziej heroicznego okresu Antarktydy. Wciąż istnieje niedostateczna ilość zdjęć pochodzących z tamtych wypraw?.

Zespół z nowozelandzkiego Antarctic Heritage Trust (istnieje jeszcze placówka w Wielkiej Brytanii) odnalazł pudełko w rogu jednego z wielu składów zaopatrzeniowych, które Robert Falcon Scott postawił przed rozpoczęciem ekspedycji Terre Nova Expedition (1910-1913) na Biegun Południowy. Ekspedycji, która okazała się zgubna dla niego. Chociaż Scott dotarł na biegun, to ten oficer i badacz zmarł wraz ze swoją ekipą w drodze powrotnej z powodu głodu i ekstremalnego zimna.

Miejsca tego następnie używano podczas kierowanej w latach 1914-1917 przez Sir Ernesta Shackletona – Imperial Trans-Antarctic Expedition. Uważa się, że to właśnie ta wyprawa pozostawiła po sobie odnalezione negatywy.

Część wspomnianej ekspedycji pod nazwą Ross Sea Party jest jednym z niezwykłych wysiłków w heroicznej eksploracji tego regionu, która jest obecnie raczej zapomniana. Jej zadaniem było ustawienie serii składów zaopatrzeniowych na Lodowcu Szelfowym Rossa ? czyli wzdłuż polarnych tras ustanowionych przez wcześniejsze wyprawy. W styczniu 1915 roku, statek badawczy Aurora opuścił głównego naukowca, a także fotografa wyprawy oraz innych ośmiu uczestników. Pozostawieni w pobliżu pokrywy lodowej McMurdo mieli ze sobą jedynie nieco zapasów i sprzęt pozwalający zbudowanie miejsc do składowania zaopatrzenia dla reszty zespołu.

Sam Shackleton miał rozpocząć wyprawę po drugiej stronie Antarktydy, na brzegu Morza Weddella. Następnie wyruszyć na Biegun Południowy, aby później polegać na rozstawionych przez jego współpracowników stacjach zaopatrzeniowych, dzięki którym będzie mógł wrócić do McMurdo. Statek Aurora został w pobliżu brzegu, przez co zapewniał bezpieczną przystań dla obu grup po powrocie. Fakty nie pokryły się jednak z zamiarami.

Aurora zerwała swoje cumowanie podczas zamieci i wiatr skierował ją ku pełnym morzu, pozostawiając sznur składów Ross Sea Party oraz ludzi zdanych na własne siły wśród lodów.

Pomimo bardzo trudnych warunków oraz utraty Aurory uwiezieni uczestnicy wyprawy w dalszym ciągu kontynuowali rozkładanie żywności i sprzętu na zbudowanych stacjach, aby wspomóc przejście Shackletona. Z powodu ich wyizolowania nie byli świadomi, że sam Shackleton był zmuszony do porzucenia całej misji, kiedy jego statek Endurance został zgnieciony w paku lodowym. Tworzenie i wypełnianie miejsc zaopatrzeniowych okazało się zbędne i niepotrzebne.

Aurora powróciła dopiero w styczniu 1917, aby uratować osoby z Ross Sea Party. Do tego czasu zmarły trzy osoby ? włączając w to Arnolda Patricka Spencera-Smitha ? fotografa wyprawy. Odnalezione zdjęcia są przez to jeszcze bardziej wartościowym świadkiem tego heroicznego wieku w antarktycznych eksploracjach.

antakrtyda2

Źródło: Imagining Resource

O autorze...

Alan Hard

Alan Hard

Animator i manager kultury. Rzecznik prasowy Fundacji Rozwoju Indywidualnego “Praca Moc Energia”. Lektor i właściciel Studio Frequency Institute. Basista i programista w Epilepsy Injection Device oraz kilku innych projektach.