CZŁOWIEK I BIOSFERA Wyróżnione

6 tajemnic śniącego umysłu

Sny są dziwne. W dodatku mają często dla nas tak duże znaczenie, że pragniemy mówić o nich innym ludziom – czasem aż jesteśmy męczący :) Jednak jeśli zrozumiemy, co dzieje się w mózgu, kiedy sny nabierają swojego rozpędu, sprawy zaczynają zyskiwać większy sens. Te rozważania mogą się nawet okazać lepszym tematem do popołudniowej dyskusji, aniżeli próby opisania nocnych przygód naszego umysłu. Magazyn New Scientist opracował odpowiedzi na kilka pytań dotyczących halucynacji, które nazywamy snami…

Dlaczego sny są dziwaczne?

Istnieje oczywiście dobry powód, dla którego sny są zarówno płochliwe, jak i właśnie osobliwe czy specyficzne. Wspomnienia wydarzeń życiowych – tzw. epizodyczne wspomnienia – są przechowywane w części mózgu, który nazywamy hipokampem. Podczas fazy REM i towarzyszącym mu szybkim ruchom gałek ocznych, sygnały pochodzące z hipokampu są odłączone. Oznacza to, że podczas snu nie mamy dostępu do konkretnych wspomnień z przeszłości.

Mamy jednak możliwość korzystania z ogólnej pamięci i wspomnień na temat ludzi czy miejsc, które stanowią kręgosłup naszych snów. Jednocześnie aktywność mózgu w regionach zaangażowanych w procesy emocjonalne zostaje pobudzona, tworząc osobliwą narrację, która łączy wszystkie te wspomnienia.

Przykładowo śnimy, że powódź uwięziła nas w domu, w którym dorastaliśmy. Mamy pomysł, aby wspiąć się na okno i odlecieć, jednak… zapomnieliśmy jak się właściwie lata. Doświadczamy wówczas przytłaczającego ładunku emocji – strach i obawy przed podnoszącą się wodą oraz nieumiejętność latania.

Inna część mózgu, mianowicie grzbietowo-boczna kora przedczołowa, która kontroluje nasze zdolności do zarówno logicznego rozumowania, jak i podejmowania decyzji – jest również odłączona z działania. Stąd w takim śnie nie zadajemy pytań: skąd ta powódź, dlaczego tak szybko podnosi się woda, skąd się nagle wzięliśmy w domu z dzieciństwa ani nawet skąd się pojawił pomysł, że najlepszym sposobem będzie odlecenie stąd.

Ta różnica w aktywności mózgu w porównaniu ze stanem przebudzenia pomaga wyjaśnić, dlaczego wydaje nam się, że mamy tak małą kontrolę nad naszymi snami. Jesteśmy w zasadzie obserwatorami scen i dlatego nie unosimy brwi ze zdziwienia, nawet jak najbardziej pokrętne i nietypowe zdarzenia pojawiają się we śnie. Przykładowo, jeśli we śnie oddychamy pod wodą jest to dla nas (najczęściej) rzecz całkowicie naturalna.

Czy śnimy tylko w fazie REM?

Przez stulecia badanie snów było w zasadzie ćwiczeniem na budowanie twórczych wyjaśnień, niż miało cokolwiek wspólnego z nauką. Dopiero w 1953 roku, kiedy to Eugene Aserinsky oraz Nathaniel Kleitman z University of Chicago podłączyli ochotników do EEG i budzili ich podczas różnych faz snu. Odkryli wówczas fazę REM i jej związek ze śnieniem.

Ostatnie eksperymenty wykazały, że śnimy nie tylko podczas REM, jednak pozostałe sny przeważnie są zapominane. Sny, które pojawiają się w głębokim śnie mają tendencję do bycia wyzutych z emocji, nie są bujne, ani jaskrawe, skupione na prostych rzeczach i trudne do zapamiętania – w skrócie są nudne. W fazie REM kiedy pojawiają się klasyczne sny – te zarówno niepokojące, jak i pełne niemożliwych wyczynów, dziwacznych zestawień oraz zagadkowych doświadczeń. Jeśli wycięlibyśmy fazę REM, stracilibyśmy te przeżycia.

Wiele osób zastanawia się, że skoro fazie REM towarzyszy szybki ruch gałek ocznych, to czy one obserwują senne obrazy. Niektóre dowody wskazują, że właśnie tak jest.

Czemu tak trudno zapamiętać sny?

Niektórzy ludzie twierdzą, że nigdy nie śnią – jednak są w błędzie. Wiemy to w oparciu o eksperymenty, w których budzono ludzi podczas różnych etapów nocy. Tak naprawdę każdy z nas ma sny, ale nie każdy o nich pamięta. Może być to spowodowane aktywnością mózgu. Ci z nas, którzy pamiętają sny, wykazują się większą aktywnością podczas snu i przebudzenia w obszarach odpowiedzialnych za tworzenie obrazów oraz przechowywanie wspomnień.

Ma to również związek z tym, jak sypiamy. Podczas fazy REM mamy trudności, aby stworzyć nowe wspomnienia, mówi Robert Stickgold odpowiedzialny za badanie snu na Harvard Medical School. Jeśli obudzimy się podczas snu lub zaraz po nim, jesteśmy w stanie go pamiętać, zanim prześlizgnie się w kierunku zapomnienia. Innymi słowami jesteśmy w stanie zapisać sen w pamięci długotrwałej. Stąd sny pamiętamy najczęściej, jeśli przebudzimy się w środku nocy.

Jeśli jednak nasz sen przerwiemy dźwiękiem budzika i gwałtownie skrócimy fazę REM to istnieją małe szanse, aby go zapamiętać. Nawet jeśli byłby to półsen, a nie sen głęboki, to nagła zmiana skupienia ze stanu śpiącego i śniącego na przebudzony również zakłóca proces zapamiętywania.

Innym ciekawym faktem jest to, że jeśli z rana spojrzymy w okno – w światło dzienne pamięć o naszych snach najczęściej resetuje się bezpowrotnie. Stąd osoby, które chcą pamiętać swoje sny sypiają przy zaciągniętych zasłonach, roletach, niejednokrotnie trzymając w pobliżu łóżka notatnik z długopisem, aby szybko po przebudzeniu zapisywać to, co udało się zachować w pamięci.

Po co nam te sny?

Pod kątem nauki istnieje wiele propozycji odpowiedzi. Jedna z nich mówi, że sny mogą pełnić funkcję ewolucyjną – testować nas w różnych scenariuszach i sytuacjach, które mogą być istotne z punktu widzenia przetrwania. Może to być wytłumaczeniem, dlaczego jesteśmy w snach często gonieni czy atakowani, co zmusza nas do wymyślania sposobów i dróg ucieczki lub obrony. Mogą pełnić również rolę łagodzącą emocjonalne traumy.

Wiele osób twierdzi również, że sny mają funkcję pobudzania kreatywności. Ponoć właśnie Paul McCartney “wyśnił” melodię do utworu “Yesterday”. Po przebudzeniu improwizował na szybko z tekstem, aby nie zapomnieć melodii. Aspekt inspiracji przejawia się w tym zakresie nie tylko w sztuce. Dmitri Madeleev twierdził, że struktura tabeli okresowej pierwiastków objawiła mu się właśnie we śnie. Przeprowadzono sporo eksperymentów, które potwierdzają ideę, że uczniowie osiągają lepsze wyniki w testach związanych z kreatywnością, jeśli poprzedzają je drzemki “zawierające” fazę REM.

Czy sny coś oznaczają?

Zygmunt Freud powiedział, że interpretowanie snów jest drogą do poznania nieświadomych aktywności mózgu. Uważał on, że podświadomość była zainfekowana myślami pełnymi dewiacji, a sny były środkiem do ujawnienia się tych pragnień. Nawet jeśli ten koncept nie jest popularny pośród naukowców, to może być prawdziwy, jeśli chodzi o niektóre sny. To o czym śnimy, a także emocjonalny wydźwięk snu odzwierciedlają to, co nasz mózg uważa za istotne.

Badania wykazują, że jeśli grasz w Tetris czy inną grę cały dzień, to twój mózg uzna, że Tetris jest tym o czym potrzebujesz śnić. Jeśli podczas dnia zamartwiamy się czymś, to mózg podsunie nam sen z niepokojem jako dominującą emocją.

Badania wykazują, że przewidując stan emocjonalny przebudzenia oraz zawartość snu, można “przygotować” charakter snu podczas dbania o konkretne przeżycia i doświadczenia w ciągu dnia. Pomimo to w nasze sny zawsze wkradają się szczątki innych wspomnień, co tworzy je czymś unikalnym w naszym życiu.

Próby przeanalizowania i interpretacji snów mogą mieć również znaczenie terapeutyczne, twierdzi Mark Blagrove ze Swansea University (Walia). Jednakże wyniki tego mogą znaczyć tyle co wnioski wyciągnięte po przeczytaniu horoskopu w gazecie. Wciąż istnieje potrzeba przeprowadzenie kolejnych badań w celu sprawdzenia, czy nasze sny zawierają jakieś istotne, osobiste informacje. Mimo to, nawet wówczas nie będzie można potwierdzić, czy celem snu jest faktycznie przekazywanie tych informacji. Jeśli ewolucja dała nam sny, jako formę wiadomości o nas samych, to wg naukowców mogła zrobić to w sposób prostszy i lepszy do zapamiętania. A może wymaga właśnie to od nas rozwoju, ewolucji w kierunku poznania tego póki co trudnego do uchwycenia aspektu naszej egzystencji?

Czy kobiety i mężczyźni śnią inaczej?

Niektóre analizy zawartości snu sugerują, że kobiety śnią równo o innych mężczyznach i kobietach, podczas kiedy mężczyźni śnią głównie o… innych mężczyznach. Michael Schredl z Central Institute of MentalHealth w Mannheim (Niemcy) zajmował się dokumentowaniem snów, w których mężczyźni walczą z innymi mężczyznami, podczas gdy kobiety śniły raczej o przyjacielskich interakcjach z ludźmi obu płci.

Kilka lat temu Christina Wong wraz z kolegami z University of Ottawa (Kanada) napisała program komputerowy mający na celu rozpoznawanie płci osób śniących. Program był w stanie prawidłowo określić czy śniącym była kobieta czy mężczyzna w 75% przypadków. Cóż, wygląda na to, że istnieją różnice płciowe również w tym jak śnimy – jednak póki co trudno stwierdzić, dlaczego tak się dzieje.

Źródło: New Scientist

O autorze...

Alan O. Grinde

Alan O. Grinde

Animator i manager kultury. Rzecznik prasowy Fundacji Rozwoju Indywidualnego "Praca Moc Energia". Lektor i właściciel Studio Frequency Institute. Basista i programista w Epilepsy Injection Device oraz kilku innych projektach.