MUZYKA I KULTURA

Brutalna prawda Noise Injury

O nowym materiale słyszałem już wcześniej, jednak upłynęło kilka tygodni zanim mogłem się z nim zapoznać. Dosadny tytuł „The Harsh Truth” jaskrawie sugeruje, że materiał będzie pulsował zarówno wyważeniem, jak i oczywistym uprzemysłowionym stylem. „Jest to prawda o świecie w którym ja, my wszyscy żyjemy. Nie lubię ludzi – mam na myśli, że są nieszczerzy, samolubni i gotowi do pchnięcia cię w plecy i tak dalej. Mam tego dość wszystkiego. Wciąż mam wrażenie, że jestem daleko od ludzi…”. Materiał został wydany jako darmowe wydawnictwo w formacie MP3 przez Devil Noise Records, której siedziba znajduje się w Malezji.

Przejdźmy zatem do najważniejszej – sonicznej części. „Myślę, że album jest bardzo agresywny, pełen wściekłości i chropowatości. Oparty jest na industrialnym stylu zmieszanym z rytmicznym noise, do którego dodałem nieco elementów techno”. Zatem wpadam z chęcią w tę muzyczną machinę – 11 kompozycji, w sumie ponad 40 minut. Rozpoczyna się od trzeszczącej struktury wspomaganej mocnym, jak na mój gust nieco za mało zbasowanym beat’em.


Nie opuść innych artykułów i programów
Zapisz się do comiesięcznego newslettera


Po wysłuchaniu płyty kilkukrotnie muszę przyznać, że Gabor zawarł chyba wszystko w jednym zdaniu. Nie oznacza to, że materiał jest nudny. Jest bardzo konsekwentny, nafaszerowany intensywnymi rytmami, które powinny skojarzyć się z takimi formacjami jak Dulce Liquido, Acylum, niekiedy i Converter. Zapytny o swoje inspiracje głównie wymienia Unter Null, aczkolwiek projekt Erici Dunham jest bardziej melodyjny, no i w Noise Injury nie uświadczymy wokali.

Zindustrializowane electro najlepiej sprawdza się w kompozycjach jak „Let Them Die” czy „Altered States”. Szczególnie ten drugi utwór wyróżnia maszynowy trans. Niejednokrotnie miałem myśl jak ta muzyka sprawdziłaby się w bezlitosnym, klubowym nagłośnieniu. Tym bardziej, że kompozycje jak „No Sympathy” nacechowane są dodatkowo technoidalnymi pierwiastkami. Świergocząca linia melodyczna buduje nieco obłąkany trans i nie mogłem oprzeć się o pytanie dotyczące taneczności w Noise Injury. „Taneczny temat” W zasadzie nie bardzo, ale tak jak wspomniałeś ‚No Sympathy’ wydaje się być pasujący do tego co mówisz, tak więc czemu nie? Byłoby świetnie!?.

Najbardziej porowatym i szorstkim kawałkiem jest „Massacre”. Klarowny tytuł przesyła aluzje, że spotykamy się tutaj z nadmiarem przesteru, szeleszczącego piachu, wśród którego równomiernie i dość szybko kreuje się fabryczna konstrukcja. Jest to jedna z najdzikszych i szczerze mówiąc najlepszych kompozycji na tym materiale.

Płyta spięta jest klamrą w postaci kawałka „Ambivalence”. Występuje on tutaj w dwóch wersjach. W pierwszej z dopiskiem „Is Good For Me”, druga natomiast nosi podtytuł „It’s Killing Me”. „Myślę, że wszystko jest pełne ambiwalentności. Po prostu chciałem podkreślić zalety i wady tego w zależności od danej sprawy czy sytuacji. Czasem ci pomaga („Is Good For Me”), a nieraz praktycznie cię dobija („It’s Killing Me”). Tak jest w większości społecznych kontaktów”.

Pomimo że niektórzy lekarze sugerują ambiwalencję jako jeden z objawów schizofrenii, to według mnie intencjonalność dwuwartościowa jest naturalnym składnikiem naszego życia. Weźmy na przykład ciekawość i strach. Kiedy odkrywamy świat musimy być odważni, zaintrygowani nim, a jednocześnie naturalnym jest też strach przed porzuceniem tym co znamy i wkroczeniem to co czeka na nas za przysłowiowym rogiem…

Starczy tej nie-muzycznej dygresji. Kończąca materiał „Ambivalence (Is Killing Me)” jest bardziej stonowaną propozycją, opatrzoną mniej prostolinijnym rytmem, a zdecydowanie wolniejsze tempo niż reszty kompozycji powoli wygasza „The Harsh Truth”. Materiał na pewno można zaliczyć do udanych. Osoby lubujące się w odkrywanie kolejnych zestawów dźwięków przekładających most pomiędzy zindustrializowaną formą, a elektronicznym, przesterowanym charakterem z pewnością odnajdą dla siebie interesujące momenty. Takie krążki nigdy nie mają na celu odkrywanie nowych wzorników i kształtów, tak i tutaj nowatorstwa w podejściu do tego stylu nie znajdziecie.

To nie koniec jeszcze wieści na temat twórczości Gabora. Wkrótce dostępna będzie kolejna EP’ka zatytułowana „Endlessly”. Materiał ukaże się w ramach naszej akcji charytatywnej dla dzieci niesłyszących. „Kiedy napisałeś do mnie z ofertą dotyczącą wzięcia udziału w projekcie Soundwave On Duty, pomyślałem, że nowa EP/singiel After [Life] byłoby czymś świetnym przed nowym albumem, który ukaże się w 2013 roku. Muzycznie „Endlessly” będzie podążać w stylu mojego ostatniego wydawnictwa („Let Me Leave”) oraz da wam smak tego co czeka ukryte w dźwiękach na nadchodzącym albumie”. Materiał będzie opatrzony, starym, dark ambientowym utworem, który również jak dotąd nie był publikowany.

„Chciałbym też podziękować każdej osobie, która przeczytała ten wywiad. Zostańcie w kontakcie z nowymi dźwiękami After [Life] i Noise Injury!”. A zatem do następnego!

Link:
Noise Injury @ Facebook


Podobał Ci się artykuł? Wspieraj nas poprzez ubezpieczenia od IdeaFairPlay!

Idea Fair Play

Przeczytaj także

Czarna Niedziela z francuskiego wybrzeża

Alan O. Grinde

Marcus Fischer – Collected Dust

Alan O. Grinde

Dźwięki w oddali – recenzja splitu Pollux/Razxca

Alan O. Grinde

Dźwięki Peryferyjne #5

Alan O. Grinde

Tramwaje niczym wehikuły czasu

Alan O. Grinde

XIII Wrocław Industrial Festiwal

Alan O. Grinde