INNE

Całe złoto Putina

Co mają wspólnego Marine Le Pen, rząd Holandii, Państwo Islamskie i Rosja? Odpowiedzią jest złoto.

Zacznijmy od Holendrów. Tamtejszy rząd podjął jakiś czas temu decyzję o przewiezieniu wartego 5 mld dolarów złota z sejfu w Nowym Jorku do odpowiednika w Amsterdamie. Marine Le Pen powiedziała natomiast w listopadzie, że także francuski rząd powinien zacząć skupować złoto.

Gdyby gabinet Manuela Vallsa posłuchał liderującej w sondażach polityczki, byłby w doborowym towarzystwie. Państwo Islamskie, samozwańcza organizacja działająca na terenie Syrii i Iraku ogłosiła niedawno, że będzie emitować złote monety. Po co? Żeby uniezależnić się od tyranii rynków finansowych.

Największy kupiec na świecie

Wszystkich jednak przebija Rosja. W ostatnim roku skupiła 115 ton złota, w poprzednich latach – 152,5 tony. Dzięki zakupom, które obejmowały prawie sześćdziesiąt procent całego obrotu na rynku w posiadaniu Moskwy jest łącznie 1,15 tys. ton złota.

Kraj rządzony przez Władimira Putina nie jest odosobniony. Banki centralne kupiły w drugiej połowie 2014 roku prawie 93 tony złota. Spore zakupy ma na koncie Kazachstan, który zwiększył rezerwy o 28 ton. Także Chiny powiększają swoje zasoby kupując złoto oraz je wydobywając. Tutaj należy zaznaczyć, że Chiny są największym wydobywcą złota, które prawie w całości pozostaje w granicach Państwa Środka. Nikt jednak nie kupuje tyle, ile Rosja.

Interwencyjny skup złota

Pytanie, o co chodzi? Niektórzy sugerują, że powodem zwiększonych zakupów rosyjskiego banku centralnego są problemy tamtejszych producentów ze sprzedażą złota za granicę.

To tym bardziej prawdopodobne, że większość rosyjskiej produkcji przechodzi przez tamtejsze banki. Te nie mogą jednak upłynniać go za granicę – ze względu na sankcje. Z pomocą przychodzi im rząd. W tym ujęciu można by więc uznać, że Rosjanie próbują czegoś w rodzaju interwencyjnego skupu złota, tak jak np. polski rząd robi w przypadku wieprzowiny.

Dodatkowym efektem takich działań jest poprawa płynności banków, które w zamian za złoto, otrzymują zastrzyki gotówki.

Na wypadek wpadek

Powód może być jednak także inny. Szefowa rosyjskiego banku centralnego, Ksenia Jundajewa stwierdziła w listopadzie, że Rosja może wykorzystywać swoje rezerwy złota do opłacania importu.

W ten sposób Moskwa chciałaby złagodzić wpływ sankcji, które topią tamtejszą gospodarkę. Ostatnie szacunki mówią, że jeśli cena ropy nie wzrośnie, rosyjską gospodarkę czeka głęboka recesja. Dodatkowo, taniejący rubel przekłada się na wyższe ceny produktów importowanych. Te są dla Rosji ważne, ponieważ jej gospodarka w dużej mierze oparta jest na ropie naftowej i innych surowcach. Z importu pochodzą nawet produkty żywnościowe.

Political fiction

Nie można wykluczyć jeszcze innej ewentualności. Rosja może zagrać va banque i zamienić amerykańskie papiery wartościowe na kruszec właśnie. W takiej sytuacji byłaby to ostra odpowiedź na zachodnie sankcje. Gdyby na rynku znalazło się bardzo dużo amerykańskich obligacji, ich cena spadłaby, a koszty obsługi długu – wzrosły. Dla każdego rządu taki scenariusz to katastrofa.

To jednak czysta fantastyka polityczna. Na razie wiadomo jedno: zarówno Rosja jak i inne państwa skupują złoto. Robią to nie bez powodu. Kruszec może być dobrym zabezpieczeniem na wypadek kolejnego kryzysu.

Więcej ciekawych informacji na temat złota znajdziesz w internetowym serwisie Mennicy Staropolskiej

Przeczytaj także

Celer – Rags of Contentment

Alan O. Grinde

Rosjanie wynieśli w przestrzeń kosmiczną gigantyczny teleskop

Alan O. Grinde

Skuteczność tradycyjnej medycyny chińskiej w leczeniu raka

Alan O. Grinde

Crimson Blue – Anielskie wystąpienie (wywiad)

Alan O. Grinde

Rodzaj uprawy a styl myślenia

Anna Śnieżyńska

Zanieczyszczone powietrze sprzyja rozwojowi otyłości

Alan O. Grinde