CZŁOWIEK I BIOSFERA

Hipnotyzujące niczym oko smoka

Pod półprzezroczystą strukturą utkaną niczym ze złotych żył leży coś co wygląda jak oko Smauga… Jednakże nie obawiajcie się – nie jest to oko smoka. Należy do czegoś znacznie mniejszego – mianowicie posiadającej wielkość filiżanki do kawy żaby, która wśród drzew lasu tropikalnego ucina sobie popołudniową drzemkę.

Chwytnica kolorowa (zwana inaczej chwytnicą czerwonooką – Agalychnis callidryas) żyje w całej Środkowej Ameryce oraz na Karaibach. W dzień, kiedy żaba śpi, złota membrana opada na jej oczy. Pozwala to przebijać się niewielkiej, ale wystarczającej ilości światła, aby zorientować się, że nadciąga jakiś drapieżnik. Żaba ta nie jest trująca, zatem płaz ten prezentuje swoje wypukłe czerwone oczy oraz żółte stopy, aby niedoszły napastnik pomyślał dwa razy zanim zdecyduje się na atak.

Mrugające membrany znaleziono o wielu różnych zwierząt – od kotów przez rekiny do wielbłądów i niedźwiedzi polarnych. U wszystkich zwierząt, które ją posiadają, nawilżają one dodatkowo oko, jednocześnie pozwalając, aby światło przechodziło przez nie. „Taka membrana jest w posiadaniu wielu ssaków, aczkolwiek ludzie ją stracili”, mówi zoolog Sue Evans z University College London. „Jej głównym zadaniem jest oczyszczanie i przecieranie powierzchni oka. U żab zasadniczo zmodyfikowana jest dolna część powieki, a co za tym idzie sama skóra”.

Zdjęcie obrazujące ten artykuł zostało wykonane przez fotografów Heidi i Hansa-Jurgena Koch – parę podróżników wykonujących zdjęcia dzikiej natury. Praca ta jest częścią ich zbioru zatytułwoanego „Lifeform Photography”.

Źródło: New Scientist Grafika: Heidi & Hans-Jurgen Koch (Eyevine)

Przeczytaj także

Zakrzywiona rzeczywistość: Jak nasze mózgi ogarniają świat

Alan O. Grinde

BioScapes 2012 – cuda mikroświata

Anna Śnieżyńska

Magnetic Field autorstwa Bernice Abott

Alan O. Grinde

Najpiękniejsze astrofotografie 2014 roku

Anna Śnieżyńska

Przestrzen kosmiczna niekorzystna dla oczu astronautow

Alan O. Grinde

Katarzyna Jonas – Portrety

Alan O. Grinde