ZDROWIE I PORADY

Jak skutecznie zmieniać swoje życie?

Większość z nas była już w takim miejscu. Jednego dnia radykalnie chcemy zmienić nasze życie na lepsze. Postanawiamy jeść zdrową żywność, ćwiczyć, zdobywać nową wiedzę czy zwracamy uwagę na nasze duchowe wnętrze. I nagle staje się wielkie nic… Oczywiście, najpierw tętnimy entuzjazmem, jednak z czasem rzeczywistość zwraca nas na poprzednie tory. Dlaczego tak się dzieje? Niektórzy mówią, że skoro się nie udało, to znaczy, że nasza decyzja i wola nie były wystarczająco silne.

Psycholodzy jednak zwracają uwagę, że jeśli nie mamy dobrego planu, który nie tylko pomoże utrzymać nam umysł skupiony na celu, ale również poradzić sobie z pojawiającymi się – szczególnie na planie mentalnym – problemami, to nigdy nie uda nam się uzyskać oczekiwanego finału. Innymi słowy musimy być gotowi na to, że jeśli jednego dnia podejmujemy ważne decyzje, to musimy być przygotowani, że nasz umysł na drugi dzień zaprzeczy temu co ma się wydarzyć. Jak sobie z tym poradzić?

Słynne motto Napoleona Hill – „Co umysł ludzki potrafi wymyślić i w co uwierzy, tego potrafi także dokonać” jest formułą na to, aby sukces był w zasięgu każdego przeciętnego człowieka. Niniejszy artykuł napisałem w oparciu o proste zasady zasugerowane przez portal Mental Health Exposed.

I

Najpierw wybierz jeden cel na raz. Tylko jeden. Inne elementy życia automatycznie zaczną się poprawiać jako efekt uboczny pracy nad sobą – jest to efekt domina. Często mówi się o tym jak o „przekąszaniu”. Weź jeden kęs na raz. Takie „przekąszanie” jest nieco jak żonglowanie. Żonglowanie siedmioma piłeczkami jest w zasadzie niemożliwe dla większości ludzi (ha, nawet trzema!). Jednak podrzucanie jednej na raz jest proste. Zatem – jeden cel. Ustaw go sobie jako coś bardzo ważnego i skupiaj się na nim dopóki go nie osiągniesz.

II

Nie opieraj wszystkiego na poczuciu pewności samego siebie. Jeśli myślisz, że potrzebujesz tej świadomości to… pomyśl raz jeszcze. Jeśli myślisz, że przez brak pewności samego siebie nie osiągniesz celu to… znów pomyśl raz jeszcze 🙂 Kompletna i całkowita pewność samego siebie okazuje się być mitem. Wątpienie w samego siebie w wielu przeprowadzonych eksperymentach okazało się nie tylko naturalną reakcją, ale całkiem zdrową dla mentalnego zdrowia. Tym bardziej jeśli nie posiadamy w swoich życiorysach kartoteki z samymi sukcesami, to momenty powątpiewania we własne możliwości stają się w końcu motorem do naszych zmian. Zatem – zaakceptujmy to że możemy zwątpić w siebie i kontynuujmy swoją pracę nad wybranym celem. Brak pewności siebie nie warunkuje tego czy uda nam się osiągnąć indywidualny sukces.

III

Jedną z najważniejszych rzeczy jest rozpoznanie w jaki sposób sami będziemy próbowali sabotować swój cel. Autosabotaż (głównie na poziomie mentalnym) to znana tendencja do prób robienia wszystkiego innego niż to co uważamy uczyni nas szczęśliwymi. Jest to uniwersalna kwestia w naszych życiach. Potrzebujemy mieć plan na dni, w których będziemy czuli, że nie mamy ochoty robić tego co sobie założyliśmy i tego co miałoby być zrobione, aby osiągnąć cel.

Należy nauczyć się identyfikować wszelkie sposoby i drogi, na których będziemy starali wmówić sobie, że nasz cel nie jest aż tak ważny oraz będziemy podkopywać pewność siebie, że jesteśmy w stanie go w ogóle osiągnąć. Jeśli nie wiemy w jaki sposób wpłynąć na nasz poziom autosabotażu, może warto jest popracować nad funkcjonowaniem podświadomości. W Internecie znajdziecie wiele informacji dotyczących potęgi podświadomości oraz jej programowania. Polecam również zajrzenie do książki „Grunt to pewność siebie” autorstwa Paula McKeena, a dla bardziej otwartych na programy audio – dodane do książki nagranie programujące umysł.

Jeśli po prostu wszystko odkładamy na później, skupiamy się na rzeczach kompletnie oddalonych od naszego celu należałoby również zastanowić się nad sobą czy nie doświadczamy prokrastynacji – tendencji do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, czyli po prostu zwlekania. Jeśli uważamy, że jest to element, który blokuje nasze codzienne czynności w kierunku obranego celu to warto zastanowić się czy nie mamy problemu z jakimś uzależnieniem – np. od pornografii, gier komputerowych czy Internetu/portali społecznościowych. Wówczas wskazany jest kontakt z psychoterapeutą (jest wiele ośrodków w Polsce świadczących pomoc psychologa za darmo, jak centra zdrowia psychicznego lub placówki/fundacje S.O.S.). Każdy środek jest dobry, który zbliża nas do celu i w żaden sposób nie krzywdzi ludzi. Pamiętajmy o spojrzeniu na siebie również jak na człowieka – krzywdzenie siebie samego (a jest tym prowadzenie życia, które nas nie satysfakcjonuje – mentalne, duchowe czy/i fizyczne samookaleczanie się), jest również niewłaściwe, ale co najważniejsze – możliwe do naprawienia 🙂

IV

Kiedy czujemy, że zaczynamy wszystko od nowa wspomnijmy jak z pierwszymi trudnościami radzą sobie dzieci. Jeden cel – jeden krok. Wypracujmy skupienie nad każdym kolejnym krokiem – tak jak dziecko z uwagą stawia swoją nóżkę, w pełni oddane temu przedsięwzięciu. Jeśli upadnie, podnosi się i dalej powoli kroczy w obranym kierunku. Wobec tego – bądźmy cierpliwi. Naszą dojrzałość powinniśmy wykazać w innej materii. Robienie zbyt wielu rzeczy na raz i staranie się ich wykonać zbyt szybko jest nieludzkie, jest po prostu szaleństwem. Zainteresujmy się czy nie przejawiamy właśnie takiej „gorączkowej” cechy. W zasadzie jest to jedna z dodatkowych form autosabotażu.

V

Ważnym jest, abyśmy nie przestawali cieszyć się z toczącego się w nas i wokół procesu. Duże cele wymagają czasu, aby je osiągnąć, to normalne. Jednak jeśli nie cieszymy się faktem, że jesteśmy na drodze do niego, to stajemy się bardziej podatni na rezygnację. Chociaż jest to żadna nowość, to warto wiedzieć jak nie tracić czystej radości z naszych małych kroczków.

Najprostszy schemat i analogie można znaleźć podczas prób stracenia wagi. W jaki sposób to uzyskać i mieć przy tym dobrą zabawę – jakie formy aktywności dają nam poczucie spełnienia, a przy okazji spalają tłuszcz i trzymają nas z dala od kuchni? Idąc dalej – jeśli chcemy poprawić swoje relacje z dziećmi – zacznijmy od przyjemnych kwestii – od zabaw, wspólnych wypadów za miasto czy zwykłego wspólnego wygłupiania się. Jeśli celem jest uzyskanie materialnej niezależności – choć wiele raz to zostało napisane, to będzie napisane ponownie – obróćmy swoją pasję w biznes. W zasadzie w każdym zagadnieniu (oczywiście w granicach rozsądku) jesteśmy w stanie znaleźć sposób na zabawę, radość z czasu poświęcanego na zdobycie celu. W takim razie – nie przestawajmy zadawania sobie dobrych pytań 🙂

VI

Wielu ludzi nie zwraca uwagi na to, co dzieje się w ich głowach. Kiedy są krytykowani od razu czują się ofiarami, czasem stając się chociażby werbalnie agresywni. Kiedy się boimy, często stajemy się też sparaliżowani. Idąc dalej tym tropem – kiedy nie czujemy się odpowiednio zmotywowani, poddajemy się i nie wiemy za bardzo jak zmienić nasz wewnętrzny wzór postępowania i reakcji.

Nasze umysły nie dostarczają przy urodzeniu instrukcji obsługi i większość ludzi interpretuje i lokuje informacje jakie do nich docierają dość przypadkowo – z nadzieją, że właśnie dany wybór będzie najlepszy. Optymalnie nie jest to najlepsze rozwiązanie. Kiedy trafiasz na naukę jazdy od razu sadzają cię przed kółkiem i po prostu instruktorzy patrzą się co zrobisz? Jeśli chcesz się nauczyć jeździć na nartach to założenie ich na stopy i popchnięcie z dużej górki jest raczej chorym żartem kolegów, aniżeli odpowiednią drogą, aby odnaleźć przyjemność z uprawiania tej aktywnej formy wypoczynku.
To co chcę powiedzieć to fakt, że nasze umysły potrzebują konkretnego przeszkolenia, nie tylko po to aby przestać robić to co czyni nas nieszczęśliwymi, ale również aby nauczyć się wykonywać te czynności, które nas do radości z życia prowadzą. Jest to zarówno sztuka i nauka modelowania sukcesu w naszych życiach. Sztuka jak najbardziej osiągalna. Na tym właśnie oparte jest tak popularne obecnie neurolingwistyczne programowanie (NLP).

Chociaż możliwe jest, że są również inne drogi i sposoby – to te sześć punktów zebrane razem pomogły już wielu osobom. Mając je na uwadze mamy praktycznie pewność, że będziemy osiągać konsekwentny postęp. Świetnie jest też mieć blisko siebie osobę, która nas motywuje, rozumie, zachęca i wspiera. Jeśli nie ma jej w twoim najbliższym otoczeniu – śmiało pisz na forach internetowych, portalach społecznościowych, załóż własnego bloga lub nawet odezwij się do autora tego artykułu. Nigdy nie jesteśmy sami, a sukces jest zawsze w zasięgu naszych możliwości. Co umysł ludzki potrafi wymyślić i w co uwierzy, tego potrafi także dokonać 🙂 Powodzenia!

Przeczytaj także

Faux pas w rozpoznawaniu twarzy

Anna Śnieżyńska

Cardio czy ciężary? Co jest lepsze dla twojego mózgu?

Alan O. Grinde

Słaba komunikacja w mózgu u źródeł dysleksji

Anna Śnieżyńska

Clint Eastwood pomaga rozwiązywać sekrety ewolucji mózgu

Alan O. Grinde

Słowa jak pociski. Dlaczego potrafią ranić?

Alan O. Grinde

Mózgi artystów skanowane podczas improwizacji

Alan O. Grinde