Fundacja Praca Moc Energia
CZŁOWIEK I BIOSFERA

Korzyści z… posiadania nóg. Myśleliście kiedyś o tym?

Kojarzycie żachwy? Jeśli nie, to nie martwcie się też do momentu, kiedy zacząłem pisać ten artykuł, ich nie znałem. Jest to gromada zwierząt morskich, które w stadium dorosłym są organizmami osiadłymi. Kiedy żachwa jest jeszcze młodym osobnikiem to porusza się po wszelkich basenach skalnych polując na zdobycze. Jednak kiedy dojrzeje i znajdzie odpowiedni teren, to przytwierdza się na stałe do kamienia, zjadając własny kręgosłup oraz mózg i spędza resztę życia przechwytując wszelkie składniki odżywcze.

W oparciu o słowa neurologa Shane’a O’Mary, ten cykl życia jest całkowicie rozsądny. “Mózgi ewoluowały dla ruchu”, pisze w swojej książce “In Paradise Of Walking”. “Jeśli jednak nie możesz się tak ruszać, w dodatku z jedzeniem wokół ciebie, to po co ci ten kosztowny mózg?” – zadaje pytanie.

O’Mara wziął pod uwagę żachwy i inne podobne stworzenia do wykazania powiązania pomiędzy możliwościami chodzenia a aktywnością poznawczą u ludzi. Z jego perspektywy, mobilność to jedna z głównych cech zwierząt, wliczając w to homo sapiens, siedzący tryb życia porównany do współczesnego tapczanu jest niebezpiecznie nienaturalny.

Korzyści płynące z tego, że mamy nogi i możemy stać na stopach są tak obszerne, że można by temu poświęcić książkę. O’Mara zdecydował się zadedykować im cały rozdział. Korzyści fizyczne są wszystkim znane – zdrowe serce, rozwój mięśni oraz lepsze trawienie. Zyski pod kątem kognitywnym są mniej znane lub omawiane, ale są również ważne.

Weźmy pod uwagę efekt Stroopa, w którym określamy czas reakcji na zadanie. Przykładem jest określanie koloru tekstu. Gdy kolor tekstu i tekst nie są zgodne (np. słowo „zielony” wydrukowane niebieską czcionką, lub „czerwony” wydrukowane na zielono) człowiek poproszony o określenie koloru tekstu zrobi to wolniej i z większym prawdopodobieństwem błędu, niż gdyby tekst i jego kolor były zgodne (np. słowo „żółty” wydrukowane żółtą czcionką). Zwłaszcza jeśli jesteśmy proszeni o wykonywanie równolegle innych zadań.

“Sposób, w jaki chodzimy jest dostosowany do wytrzymałości, co może nas uczynić najlepszym piechurem spośród wszystkich gatunków”.

Shane O’Mara

O’Mara wyjaśnia to poprzez badanie Davida Rosenrauma, psychologa z Uniwersytetu w Tel Avivie. Naukowiec wykazał w nim, że wstawanie znacznie poprawia naszą wydajność. “To tak, jakby sam akt wstawania mobilizował dodatkowe poznawczne i neuronowe zasoby, które w przeciwnym razie pozostają nieczynne”, pisze dalej O’Mara. Inne współczesne badania wykazały, że przepływ krwi w mózgu zwiększa się podczas chodzenia. Poprawia to możliwości kognitywne mózgu, które “zwiększają możliwości działania, ale i samego poznania”.

O’Mara w swojej pracy szuka możliwości wychwalania chodzenia, korzystając z ukazywania tej zalety w dużym kontekście. Mechanika chodzenia – rytmiczna akcja leżąca u podstaw ruchu i równowagi. Ma ona podłoże genetyczne sprzed przynajmniej 420 milionów lat, na co wskazuje ewolucyjny związek między chodzeniem a pływaniem. Po drugiej stronie linii czasowej jest możliwość poruszania się pieszo po miastach, co ma wpływ na polepszenie i rozwój planowania urbanistycznego.

O’Mara chce szczególnie pokazać, jak możliwość chodzenia ukształtowała nas takimi, jakimi jesteśmy teraz. Zmiany morfologiczne, które pozwoliły nam stać prosto, wliczając w to zmiany czaszki, miednicy i stóp, uwolniły nasze ręce i pozwoliły nam karmić i opiekować się dziećmi. Jednakże największym “zyskiem” wynikającym z chodzenia była możliwość migrowania. Sposób w jaki chodzimy, jak pisaliśmy wcześniej, dostosowany jest do wytrzymałości. Według autora

jesteśmy najlepszymi piechurami wśród wszystkich gatunków

Rozchodząc się promieniście z Afryki udało się człowiekowi skolonizować większość kontynentów oraz siedlisk odpowiednich do rozwoju społeczności.

Jednym z dziedzictw tej aktywności jest umiejętność poruszania się w grupach – czy to maszerując w wojsku, czy na protestach przeciwko wojnie. Kolejnym dziedzictwem jest nasza umiejętność chodzenia za pomocą egzoszkieletów. Pokazuje to, że ludzie potrafią intuicyjnie wydawać tak mało energii jak to możliwe, aby móc się odpowiednio poruszać.

Niestety argumenty pokrycia tak dużego terytorium planety, biorąc pod uwagę to jak ją traktujemy, nie są najlepszym argumentem w książce. Jednakże “In Praise of Walking” jest świetną publikacją zarówno informacyjną, jak i… perswazyjną. Powinna poruszyć najbardziej zastygłego ziemniaka z kanapy i sprzed telewizora. Może uda się podratować ludzkość zanim… w siedzącym trybie zjemy nasze mózgi wpatrując się w pudło lub smartfona.

Nie zapominajmy również o tych, którzy z różnych powodów nie mogą sami chodzić.Przypominamy, że Fundacja Praca Moc Energia była kiedyś odpowiedzialna za piłkarski turniej charytatywny KICK2HELP, który już nie pod naszą banderą, ale wciąż jest aktywny. Jako osoby zdrowe pamiętajmy o tym, aby brać odpowiedzialność za pomaganie innym.

Źródło: New Scientist

 


Nie opuść innych artykułów i programów
Zapisz się do comiesięcznego newslettera