MUZYKA I KULTURA

Luna Dopa – nowe uszy dla nowej muzyki



Moja współpraca z Gabrielem z Luna Dopa to jedna z najbardziej naturalnych i płynnych jakiech doświadczyłem w moim obcowaniu z muzyką. Poznałem jego działalność przy okazji wspomnianej później kompilacji “Subcoscious Primitiv Musick”. To wydawnictwo zawierało wiele głębokich, intrygujących artystów z silnym, filozoficznym podłożem. Znajdując własny język, dotykając nie-muzycznych tematów związanych chociażby z numerologią czy okultyzmem stawałem się coraz bardziej ciekawy jego artystycznego oblicza. Jego wytwórnia wypuściła dwa splity w których udział wzięła Luna Dopa i to co usłyszałem spowodowało, że chciałem współpracować bliżej z tym człowiekiem. Kiedy powołane zostały do życia wydawnictwa pod logami Industrial Culture oraz Faraday’s Discs, naturalnie chciałem z nim nieco porozmawiać nie tylko wydawnictwach z tych wytwórni. Poza “Liquid Subway To Oblivion” – bogatego w surrealistyczne dudnienia oraz “Awake For The Black Out Procession” – splitem z dead.circuit nadchodzi więcej dźwieków sygnowanych przez Luna Dopa. Bez dalszych zbędnych słów zapraszam na krótki wywiad z Gabrielem.

Wiem, że skończyłeś pracę nad nowym albumem. Co możesz nam powiedzieć o najnowszej produkcji?

Tak, skończyłem pracę nad nim całkiem niedawno. Zatytułowany jest “Teufel Box” (“Demon Box”). Rozpocząłem pracę nad nim już w styczniu/lutym 2010 roku, mieszając elektroniczny dotyk z instrumentami jak gitara elektryczna czy bas. Uważam, że jest to najbardziej kompletny album Luna Dopa do dzisiaj. Myślę, że zawiera dość psychodeliczny nastrój. Używając słowa psychodela mam na myśli drogę do studiowania własnej psychiki używając muzyki jako medium, eksplorowania rządy i pragnień, poznawania koszmarów oraz naturalnych odczuć… Muzyka psychodeliczna odegrała wielką rolę w moich muzycznych podstawach, tak jak utwory “Alix V” są całkowicie zamknięte w moim rozumieniu psychodelii czy raczej współczesnych psychodelicznych dźwięków jak pulsujące buczenia, powtarzające się rytmy, głębokie, hipnotyczne dźwięki. Muzyka przestrzenna, tak jak moje płynące dudnienie na “Zed Om Breathing”.

Myślałeś o wydaniu tego materialu na vinylu, jednak później zmieniłeś zdanie aby wypuścić do na CD. Dlaczego?

Tak, to prawda. Myślałem aby wydać to jako album na vinylu, ale wówczas materiał wyglądał nieco odmiennie niż w obecnej wersji. Wówczas zawierał jedynie 4 kompozycje i miał zawierać po 2 kawałki na każdej stronie 12” krążka. W czerwcu pracowałem nad kolejnymi utworami i po zmiksowaniu zdecydowałem, że świetnie uzupełniają poprzednią wersję. Nowa wersja jest zatem około 20 minut dłuższa, tak więc pomyślałem, że wersja CD będzie lepsza, również ze względu na unikatową zmienność dźwięku. Myślę, że vinyl jednak by to popsuł.

Na rynku są obecnie dwa nowe Twoje wydawnictwa dla Industrial Culture Records oraz Faraday’s Discs. Co możesz nam o nich opowiedzieć?

“Liquid Subway To Oblivion” nagrałem zaledwie w kilka dni, zatracając sie w czymś w rodzaju transu. To były bardzo inspirujące momenty. Głosy zostały nagrane po prostu z użyciem jeżyka jako prymitywnej formy instrumentu, bez specjalnego rozmyślania nad sensem i doborem słów. Zwłaszcza w kawałku “Dimensional Cross and Moon Phase To Black”. Nie było przygotowanych wcześniej tekstów kiedy rozpocząłem nagrania, wszystko stało się płynnem wyciekającym ze świadomości. I muszę przyznać, że podoba mi sie finalny rezultat. Zadowolony jestem również mojego ostatniego wydawnictwa z eksperymentalnym artystą dead.circuit zatytułowany “Awake For The Black Out Procession”, albumie zadedykowanym znanej serii “Twin Peaks” Davida Lyncha.

Jak doszedł do skutku split z dead.circuit? Dlaczego wybraliście temat Black Lodge i co jest takiego wyjątkowego w całym “Twin Peaks”?

Od początku 2010 chciałem przygotować jakiś wspólny materiał z moim przyjacielem Fabianem z dead.circuit. Lubię go zarówni pod kątem muzycznym, jak i personalnym, tak więc naturalnym biegiem było przygotowanie wspólnego albumu. “Awake For The Black Our Procession” jest właśnie tego rezultatem. Jest bardzo otwartym umysłowo artystą, ktory pracuje na kilku różnych polach sztuki jak kino, fotografia, teatr czy muzyka. Przy kilku okazjach dyskutowaliśmy na temat “Twin Peaks” i ogólnie sztuce Davida Lyncha. Zwłaszcza bardzo lubię “Mullhilland Drive” and “Blue Velvet”, jednak dużo wspomnień pozytywnych miałem ze wspomnianą serią “Twin Peaks”, tak więc obejrzałem całość ostatniej zimy i ponownie rozkochałem się w niej. Przy okazji “Twin Peaks” to jako nastolatek wierzyłem w możliwości wejścia w dziwne miejsca, dziwne stany, niekoniecznie złe. W sumie wciąż w to wierzę. Kiedy pisałem utwór “Holborn Black Lodge” myślałem, że jedno z takich miejsc może być w Holborn (dzielnica Londynu)… w moim umyśle było to wejście do czarnek stróżówki, czarnego miejsca z drzwiami tuż przed sama Odchłanią. Później, oglądając już “Twin Peaks” odnalazłem podobne uczucia, koncepty w moich kompozycjach (które stworzyłem wcześniej i w oddaleniu od mojej wizji “Twin Peaks”). Tak więc automatycznie zdecydowaliśmy się obaj aby właśnie wspólny album objąc taką dedykacją.

Mógłbyś wytłumaczyć owo płynne przejście w zapomnienie (“Liquid Subway To Oblivion”)? Co to dla Ciebie oznacza i czemu jest płynne?

Zapomnienie jest na prawdę dziwnym stanem umysłu. Jednak myślę, że istotnym jest również aby wyrosło w człowieku aby później mógł się cieszyć życiem. Jest oczywiście destruktywne, ale niekoniecznie może być rozumiane negatywnie. Są takie momenty w naszych życiach kiedy warto jest zdecydować się aby wszystko zniszczyć aby móc się odrodzić. Nie mniej przez odrodzeniem mozliwe jest również popadnięcie w zapomnienie i odczucie tchnienia z odchłani bliżej nas. Tytuł ma związek również z doświadczeniami z LSD i właśnie z takiego powodu nazywam to ciekłymi (płynnymi).

Interesujesz się również nieco okultyzmem i duchowymi tematami. Co możesz powiedzieć o tej części Twojego życia? Jak to Cie inspiruje i jaki ma wpływ na Twoje życie?

Moja prababcia zajmowała się medycyna naturalną. Urodziła się w 1888 roku. Używała ziół i modlitw aby leczyć ludzi z ich schorzeń. Moja babcia była prawdziwą dewotką i oddaną Chrystusowi i świętym. Pamiętam ją ciągle szepczącą jakieś modlitwy, każdego dnia. Odgrywała istotną rolę w moim życiu. Zainteresowanie religiami oraz ezoteryką nastąpiło u mnie kiedy byłem na prawdę młody. Dla mnie jest to rodzaj naturalnego odczuwania. Przez lata przeczytałem sporo różnych książek dotyczących ezoterycznych i okultystycznych tematów, ale co myślę najbardziej sie liczy to własne, osobiste podejscie i podłoże, własne prawdziwe przesłanie dla świata. Każdy z nas ma swoją rolę na tym świecie, najlepsze co możemy zrobić to zrozumiec te rolę i być sobą. Magia jest wszędzie dookoła nas, w każdej akcji którą wykonujemy…

Zajmujesz się również wytwornia Neue Kultur. Co to jest za wytwórnia, jakie koncepty i muzyczne idee chcesz tam promować?

Neue Kultur to mała firma nagraniowa, która powstała na początku 2009 roku. Do tej pory wydałem dwa split abumy oraz kompilacje zatytułowaną “Subconscious Primitiv Musick”. Wszystkie wydawnictwa otrzymały na prawdę niezłe recenzję w magazynach i webzinach, które zwracały uwagę również na konceptualny poziom tych albumów. Właśnie idea stojąca na muzyką jest dla mnie istotna kiedy decyduje się wydawać i promować muzykę. Żyjemy w czasach kiedy każdy może robić i promować muzykę poprzez własną sieć społeczną czy strony internetowe, jednak co robi różnicę między jednym artystą a innym? Uważam, że odpowiedzią jest – koncept stojący za jego pracą. Mam szczerą nadzieję, że w bliskiej przyszłości będziemy mieli nowa generacje słuchaczy, wolnomyslicieli, nowe uszy dla nowej muzyki. Lubię wszystko co pomaga ludziom znaleźć własną ścieżkę, własną, osobistą wolność. Sztuka właśnie może.

A więc jakie są Twoje najbliższe plany? Jakieś nowe współprace na horyzoncie?

Tak, pracuję nad wspólnym albumem z eksperymentalnym muzykiem Dustinem Ransomem ze Stanów oraz nad split-CD z rytualna muzyką Emme Ya. Ten drugi będzie wydany na przełomie grudnia i sztycznia poprzez Nihil Art Records z Rosji.

Dziekuję za Twój czas.

To wszystko, dziękuję za zainteresowanie.

O autorze...

Alan Hard

Alan Hard

Animator i manager kultury. Rzecznik prasowy Fundacji Rozwoju Indywidualnego “Praca Moc Energia”. Lektor i właściciel Studio Frequency Institute. Basista i programista w Epilepsy Injection Device oraz kilku innych projektach.