NAUKA I ASTRONOMIA

Origami i prawa fizyki

Rzadko się zdarza, aby forma sztuki miała konkretne prawa do wyegzekwowania. Rzeźbiarz ma prawo wyboru jakiego materiału użyje oraz jakiego rozmiaru będzie końcowa praca. Malarzowi nikt nie powie jakiej farby ma używać i jaką techniką stworzyć obraz. Ma oczywiście również wolną rękę w doborze kolorystyki. Inne rodzaje sztuki mają ustalone pewne wzory i szablony, jednakże ścisłe zasady pozostają wciąż unikatami.

Z drugiej strony origami, japońska sztuka składania papieru, jest właśnie interesująca z powodu swoich restrykcji. Klasyczne modele origami powinny być wykonane z jednego arkusza papieru, gdzie cięcie i klejenie nie jest dozwolone. Z tego prostego założenia powstaje wiele ciekawych i zróżnicowanych wyrobów. Zwierzęta od antylopy do zebry, ludzkie kształty, instrumenty muzyczne, nawet współczesne modele niewidzialnych samolotów – wszystko to może zostać wykonane z jednej kartki papieru. Nie jest zatem zaskoczeniem, że origami jest czasem nazywane… „sztuką gospodarności”.


Nie opuść innych artykułów i programów
Zapisz się do comiesięcznego newslettera


Dokładne pochodzenie origami nie jest jasne. Jednakże papier złożony w różnorodne kształty był wykorzystywany podczas ceremonii dla wysoko urodzonych i bogatych we wczesnym okresie Heian (794-1185 n.e.). To co niektórzy określają jako „rekreacyjne origami” nie było rozwijane aż do połowy XVII wieku.

Prawdopodobnie pierwszą książką na temat origami był tytuł „Jak złożyć 1000 żurawi”, opublikowany w 1797 roku. Wiek XX i XXI przyniósł nam powrót zainteresowania tą formą sztuki, co w następstwie przyniosło pojawienie się dwóch współczesnych mistrzów. Dwóch z nich zasługuje na szczególne wyróżnienie.

Pierwszym z nich jest Yoshizawa Akira. Wiele osób mówi o nim, że jest „arcymistrzem origami”. Stworzył on już dziesiątki tysięcy modeli origami i jest odpowiedzialny za niejako wskrzeszenie tej sztuki w latach 50. XX wieku. Oprócz pięknych wzorów, Yoshizawa stworzył diagramy – system kropkowanych linii oraz strzałek, które wskazują kierunki zginania. Symboliczny zapis pozwala innym twórcom korzystać z instrukcji bez potrzeby umiejętności czytania (zwłaszcza na tamten czas) obcojęzycznych, często napisanych po japońsku, źródeł. System opracowany przez Yoshizawę, z drobnymi korektami i uzupełnieniami, jest wciąż w użyciu. W 1983 roku cesarz Hirohito nagrodził Yoshizawę, za promocję kultury Kraju Kwitnącej Wiśni, Orderem Wschodzącego Słońca – najwyższym odznaczeniem w Japonii.

Drugim współczesnym mistrzem jest Robert Lang. Z wykształcenia fizyk i inżynier, Lang spotkał się ze sztuką origami w wieku 6 lat. Już jako nastolatek tworzył obfitą ilość oryginalnych wzorów. Fascynację tym tematem kontynuował podczas studiów na Stanford University i Caltech, gdzie uzyskał tytuł doktora fizyki stosowanej. Kombinacja jego naukowych podstaw oraz miłości do origami zaowocowały opracowaniem niesamowitych wzorów i technik.

Jeszcze 40 lat temu w zasadzie wszystkie wzory origami utrzymywały się w zbliżonym stylu. Zmieniło się to dopiero stosunkowo niedawno. Nikt wcześniej nie miał problemów z odróżnieniem insektu origami od prawdziwego. W rzeczywistości przed latami 90. XX wieku, niektórzy z wykonawców origami próbowali stworzyć modele, które uznano w końcu za zbyt skomplikowane oraz bez szans na uzyskanie satysfakcjonującego poziomu realizmu. Lang był właśnie osobą, która zaprzeczyła istniejącym wcześniej przekonaniom. Wraz z pojawieniem się projektów wspomaganych komputerowo, dzięki wysiłkom Langa i kilku innych artystów, tradycyjna forma sztuki mogła stworzyć hiperrealistyczne owady, skorupiaki i pająki, a także setki wzorów wcześniej uznanych za niemożliwe do wykonania. A wszystko to z jednego arkusza papieru.

Stworzenie przez Langa realistycznego zegara z kukułką z jednego arkusza papieru w późnych latach 80. XX wieku, stało się sensacją w świecie origami. Była to jednak tylko jedna z jego innowacji i odkryć. W końcu Lang zdecydował się porzucić pracę jako fizyk w Jet Propulsion Laboratory w 2001 roku i poświęcił się w pełni sztuce origami. Ruch ten jednak nie wykluczył go całkowicie ze świata nauki – jest on wciąż zaangażowany w prace naukowe i inżynieryjne, jednakże poprzez prace nad origami.

Lang był konsultantem dla producentów samochodów, zwłaszcza odnośnie części odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, przykładowo jak w optymalny sposób spakować poduszki powietrzne. Współpracował również Lawrence Livermore National Laboratory w celu umocowania 30-metrowego teleskopu optycznego na korpusie rakiety, bez fałdowania delikatnej membrany obiektywu. Lang miał udział również w opracowywaniu medycznego instrumentu, specjalnej sterylnej torebki, której otwarcie nie skutkuje jej zanieczyszczeniem.

Lang uważa, że połączenie matematyki i origami będzie miało coraz więcej do zaoferowania w świecie badań i designu. „Problemy, które rozwiązujemy w oparciu o wartości estetyczne okazują się mieć zastosowanie w realnym świecie. Jakkolwiek brzmi to dziwnie i zaskakująco, origami pewnego dnia może być sztuką, dzięki której można ratować życie”.

Źródło: New Scientist


Podobał Ci się artykuł? Wspieraj nas poprzez ubezpieczenia od IdeaFairPlay!

Idea Fair Play

Przeczytaj także

Wieczorny stres jest dla nas bardziej niebezpieczny niż ten doświadczany rankiem

Anna Tomb

Pogrzeby w innych kulturach. Odmienne spojrzenie na ostatnią posługę

Alan O. Grinde

Kobiety samuraje – zadrzyj z nią, a będziesz miał kłopoty

Alan O. Grinde

Ujeżdżanie asteroidy Ryugu

Alan O. Grinde

Robot za milion dolarów

Alan O. Grinde

Ludzie byli wyszkolonymi rybakami już 42,000 lat temu

Alan O. Grinde