NAUKA I ASTRONOMIA

Pierwsza próba skoku z prędkością ponaddźwiękową

„Kosmiczny skoczek” spróbuje pobić prawie 50-letni rekord skoków z wysokości w tym roku, stając się jednocześnie pierwszą osobą, która zdecyduje się na ponaddźwiękowy swobodny spadek. Kaskader może pomóc inżynierom opracować systemy ucieczki dla personelu lotów kosmicznych. W sierpniu 1960 roku, kapitan amerykańskich sił lotniczych Joe Kittinger stworzył historię skacząc z balonu zawieszonego na 31,333 metrach. „Wstałem, zmówiłem modlitwę i skoczyłem”, wspomina Kittinger.

Od tego czasu wiele osób starało się ustanowić nowy rekord, jednak nikt swoich prób nie zakończył sukcesem. Nick Piantanida z New Jersey zginał podczas próby w 1966. Obecnie austryjacki skoczek Felix Baumgarther ogłosił, że spróbuje swoich sił, łącznie z pomocą samego Kittingera, jak i przy udziale sponsorskim, produkującej napoje energetyczne, Red Bull. Koncept powstał w 2010 roku i jeszcze tego samego roku, Red Bull zawiesili prace nad skafandrem, ze względu przegraną sprawę z przedsiębiorcą, który uważał, że ma prawa do tego skafandra. Red Bull musiał zapłacić wielomilionową grzywnę. Jednakże 7 lutego br. Red Bull ogłosił, że jednak projekt dojdzie do skutku w 2012 roku. Na miejsce skoku wyznaczono Roswell w Nowym Meksyku.


Nie opuść innych artykułów i programów
Zapisz się do comiesięcznego newslettera


Baumgartner, który stał się pierwszą osobą, która przekroczyła dystans Kanał La Manche w swobodnym skoku (w 2003 roku), będzie wyniesiony na wysokość 36,575 metrów w balonie napełnionym helem. Po unoszeniu się przez mniej więcej trzy godziny, zostaną otwarte drzwi jednotonowej kapsuły ciśnieniowej, skoczek chwyci poręcze po obu stronach wyjścia i ruszy na zewnątrz, potencjalnie łamiąc rekordy najwyższego skoku na spadochronie, jak również najszybszego i najdłuższego swobodnego skoku.

Fala uderzeniowa

Skoczek zmierzy się z ogromnym ryzykiem. Powinien osiągnąć prędkość ponaddźwiękową po 35 sekundach skoku. Fala uderzeniowa jest „wielkim zmartwieniem” dyrektora technicznego projektu – Arta Thompsona. Na konferencji prasowej w piątek 20 stycznia 2010 powiedział: „Na początku rozwoju lotnictwa, ludzie myśleli, że to ściana, której nie da się przebić, bez rozpadania się samolotu na kawałki. W naszym przypadku obiektem będzie oczywiście ciało i krew, tak więc skoczek będzie wystawiony na ekstremalne warunki i działanie sił”.

Jednakże, dyrektor medyczny – Jonathan Clark – przypomniał, że jest znany jeden przypadek kiedy pilot przeżył zniszczenie samolotu w prędkości trzykrotnie przekraczającej prędkość dźwięku. „Wiemy teraz, że nie tylko jest to możliwe w teorii, ale jest możliwe faktycznie”, powiedział.

Po spadaniu przez około 6 minut, Baumgartner powinien otworzyć swój spadochron na około 1520 metrach przez ziemią.

Wysokość skoku jest ponad progiem 19,000 metrów, nazywana linią Armstronga, w której ciśnienie atmosferyczne jest tak niskie, że płyny zaczynają się gotować. „Jeśli otworzy swoją maskę na twarzy lub skafander, wszystkie gazy w jego ciele wyjdą ze stanu zawieszenia, tak więc dosłownie stanie się gigantycznym, musującym, wyciekiem płynu przez oczy czy usta. Coś jak w filmach z gatunku horroru”, wyjaśnia Thompson. „To zajmuje zaledwie sekundy zanim osoba umrze”.

Dopasowany skafander

Aby się chronić Baumgartner będzie nosić bardziej dopasowaną i szczelną wersję skafandra astronautów, które obecnie są używane na pokładach promów kosmicznych. To pozwoli skoczkowi poruszać się i wyginać, aby osiągnąć pozycję brzuchem w dół, co jest potrzebne podczas skoków, aby zwalniać pęd własnym ciałem.

Kolejną trudnością i zmartwieniem przy projektowaniu tego wyczynu, jest obawa o niekontrolowane obracanie się, co spowodowałoby utratę przytomności przez skoczka. Czujniki zamocowane na całej powierzchni skafandra będą monitorować jego przyspieszenie, aby wychwycić potencjalny obrót, jak również będą mierzyć jego rytm serca oraz pozycję ciała. Dane będą przekazywane do zespołu naziemnego przez radio, zamontowane na jego klatce piersiowej. Jeśli będzie do konieczne zostanie wykorzystany spadochron hamujący, aby ustabilizować lot skoczka.

Odbędą się również dwa loty ćwiczebne z wysokości około 20,000 i 27,000 metrów. Obecnie Baumgartner przechodzi rygorystyczne testy w skafandrze na ekstremalne zimno w komorach próżniowych i pionowych tunelach wietrznych stosowanych do symulacji spadania.

Red Bull zdecydowali się nie ujawniać kosztów tego projektu. I chociaż zapowiadają, że skok zostanie wykonany jeszcze w tym roku, to żadna precyzyjna data nie została wyznaczona. Opierając się na słowach Thompsona, uzależnione jest to również od znalezienia idealnych warunków pogodowych do tego lotu i skoku.

Udowadniając, że człowiek może bezpiecznie powrócić na Ziemie z taką prędkością i z takiej wysokości, pracownicy misji „Stratos” mają nadzieję, pomóc przetrwać astronautom w podobnych systemach, kiedy musieliby awaryjnie wyskakiwać ze statku kosmicznego.

„To zakotwiczone jest w ludzkiej naturze, aby poruszać się szybciej i dalej”, zauważył Kittinger, aczkolwiek dodał, że nie zapisałby się na taką próbę, bez obietnic ze strony danych naukowych. „Jesteśmy obecnie w fazie testowania skafandrów nowej generacji wytrzymujących ogromne ciśnienia”.

Grafika: Jay Nemeth/Red Bull Stratos/AP


Podobał Ci się artykuł? Wspieraj nas poprzez ubezpieczenia od IdeaFairPlay!

Idea Fair Play

Przeczytaj także

Testowy skok Baumagartnera

Alan O. Grinde