MUZYKA I KULTURA

Pogrzeby w innych kulturach. Odmienne spojrzenie na ostatnią posługę



Każda kultura radzi sobie ze śmiercią w inny sposób. Caitlin Doughty – właścicielka zakładu pogrzebowego oraz założycielka organizacji “Order of the Good Death”, twierdzi, że cywilizacja zachodu charakteryzuje się ogromnym lękiem przed śmiercią. Uważa ona, że dzieje się tak ponieważ nasze rytuały pogrzebowe dystansują się od ciał naszych najbliższych. Doughty twierdzi, że powinniśmy być bardziej zaangażowani w całościowy proces, aby móc zobaczyć więcej opcji w tym aspekcie, bądź-co-bądź, życia. Po podróżach w poszukiwaniu “dobrej śmierci” autorka przedstawiła kilka znacznie odmiennych rytuałów związanych ze śmiercią, co powoduje, że możemy spojrzeć na nasze w zupełnie innej perspektywie.

Indonezja – podróż ciała

Na wyżynach Południowego Sulawesi na Indonezji mieszkają Toradżowie, którzy są znani ze swoich nietypowych pogrzebów. Ludzie ci uważają, że śmierć nie jest naglłm wydarzeniem, ale procesem, który bardziej przypomina podróż. Ciało pozostaje z rodziną, po tym co my uznajemy za śmierć.  Toradżowie postrzegają sytuację bardziej jako formę choroby i kontynuują dbanie czy rozmawianie z ukochaną osobą.

Sam pogrzeb natomiast jest ogromny i ma miejsce tygodnie, czasem miesiące po śmierci osoby, aby rodzina miała czas na uzbieranie środków finansowych, aby zaprosić i zebrać wszystkich bliskich razem. Zmumifikowane ciało jest wówczas umieszczane w kamiennym grobie lub jaskini. Jeśli osoba jest chowana w trumnie, to sama trumna jest zawieszona nad klifem. Co kilka lat w rytuale o nazwie ma’nene, który ma miejsce w sierpniu, ciała są ekshumowane, oczyszczanie, ponownie ubrane i… złożone ponownie w wiszącej trumnie lub innym grobie.

Japonia – pałeczki i DNA

Po kremacji członkowie rodziny używają pałeczek, aby wybierać kości bliskiej osoby i umieszczać je w urnie. Najpierw wybiera się kości stóp i układa w naczyniu, a na końcu idą kości głowy. Jest to jeden z kilku etapów, który następuje po spotkaniu przy otwartej trumnie czy nadawaniu buddyjskiego imienia/nazwy zmarłemu i całemu pogrzebowi.

W Japonii groby mają miejsce na kilka, nawet kilkanaście urn. Jak w większości krajów rozwiniętych, tak i w Japonii, przemysł pogrzebowy jest przeogromny. Powoduje to rozwój oferowanych usług, takich jak wyekstraktowanie DNA zmarłego i włączenie go do pamiątki, np. naszyjnika.

Stosy pogrzebowe – Crestone (Kolorado)

Crestone to małe miasto w Kolorado i jednocześnie jedyne miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie dokonuje się kremacji w otwartej przestrzeni. Tutaj ludzie mogą spalić zwłoki najbliższych niezależnie od wyznawanej religii, kładąc ciało zawinięte w płótno, otoczone przez drewno oraz gałęzie jałowca. Jeśli członkowie rodziny mają takie życzenie mogą sami pochodniami podłożyć ogień pod stosem.

Praktyka ta jest częścią rosnącego ruchu zwolenników “naturalnej śmierci” w USA, który propaguje również zielone pochówki czy domowe pogrzeby (np. na ogródkach przy domach). Jest to również odpowiedzią na bardzo rosnące koszty pogrzebów.

Ghana – fantazyjne trumny

Ludzie w regionie Akra tworzą skomplikowane trumny, które postrzegane są jako dzieła sztuki. Rytuał ten pochodzi oryginalnie od ludu, plemienia Ga, którzy uważają, że życie przenosi się do innego miejsca po śmierci i toczy się tam w ten sam sposób jak poprzednio tutaj. Trumny zatem mają przedstawiać coś co dana osoba kochała lub co symbolizowało jej życie. Przykładowo może być to ryba dla osoby, która zajmowała się połowami lub papryczka chilli, jeśli stanowiła ona ważny element diety zmarłego. Pogrzeb sam w sobie jest długim, trwającym cały dzień zgromadzeniem bliskich osób.

Tybet – powietrzny pochówek

Czasem nazywany niebiańskim lub podniebnym pogrzebem. Buddyści – nie tylko w Tybecie – wierzą w wędrówkę dusz i stąd kiedy osoba umrze, jej ciało postrzega się jako puste naczynie. W tego typu pogrzebach ciało tnie się na kawałki i umiejscawia tam gdzie zwierzęta, takie jak sępy, mogą się nim pożywić. Takie działanie jest uważane za gest hojności, pozwalając żyjącym istotom korzystać ze zmarłego ciała, które nie jest już więcej potrzebne. Jest to również praktyczne ze względu, że zimne, skaliste podłoże jest trudne jeśli chodzi o inne sposoby pogrzebowe. Ponadto istnieje tam niedobór drzew, które mogły by pozwolić na inne rozwiązania, jak palenie zwłok.

Źródło: New Scientist Grafika: Design Pics Inc/Alamy Stock Photo, Andi Samudra, Paula Bronstein, Robert Estall , James Hager

O autorze...

Alan Hard

Alan Hard

Animator i manager kultury. Rzecznik prasowy Fundacji Rozwoju Indywidualnego “Praca Moc Energia”. Lektor i właściciel Studio Frequency Institute. Basista i programista w Epilepsy Injection Device oraz kilku innych projektach.