CZŁOWIEK I BIOSFERA

Święta informacja kopimizmu

Kopimizm – to słowo, które dla wielu jest nowe, aczkolwiek może słusznie kojarzyć się z kopiowaniem, dla niektórych zainteresowanych nowinkami w świecie nie będzie jednak obce. Kopimizm jest nową religią, oficjalnie uznaną przez rząd Szwecji.
Powstał 15 miesięcy temu i głównym założeniem jest, że informacja jest święta, automatycznie akt jej kopiowania również jest święty. Duchowym liderem jest Isak Gerson, z którym na łamach New Scientist rozmawiała Alison George.

Wydaje się, że jedynie Szwecja jest odpowiednim gruntem, na to, aby uznać tego typu religię, nie spychając roszczeń jej wiernych do statusu organizacji lub innej formy klubu społecznego. „Uważamy się za grupę religijną, a kościół wydaje się dobrym wyborem, aby się dobrze zorganizować”, odpowiada Gerson.


Nie opuść innych artykułów i programów
Zapisz się do comiesięcznego newslettera


Zalegalizować religię i być oficjalnie uznanym przez rząd danego kraju z pewnością nie jest łatwo. Związane z kopimizmem osoby uważają, że są idei oddane od wielu lat i stąd powstał pomysł jej zarejestrowania. Jak można się spodziewać władze są bardzo dogmatyczne, szczególnie w zakresie wszelakich formalności. Liderom zajęło to trzy podejścia, łącznie niewiele ponad rok, aby uzyskać oficjalny status religii uznanej przez rząd Szwecji. Prawo określa, że aby stać się religią należy przyjawiać nie tylko formy organizacyjne, ale również praktykę, momenty modlitwy lub medytacji we własnych rytuałach. „W części naszych religijnych praktyk czcimy wartość informacji poprzez kopiowanie jej”.

Kopimizm nie posiada własnego kościoła w sensie budynku, nawet jakiegoś pokoju spotkań. „Miejscem kultu może być po prostu jakiś serwer lub nawet strona internetowa”. Symbolem jest K wpisane w piramidę – symbol używany online, kiedy autor danych treści chce aby je kopiowano. „Są również symbole, które zachęcają do kopiowania, na przykład CTRL+V i CTRL+C”.

„Informacja jest blokiem, cegłą, z której zbudowane jest wszystko wokół mnie i wszystko w co wierzę”, kontynuuje Gerson. „Kopiowanie jest sposobem na pomnażanie wartości informacji”. Akty wiary zaproponowane przez kopimizm z pewnością spotykają się ze sprzeciwem firm dbających o legalność i antypiractwo szczególnie w Internecie. „Uważam, że faktycznie prawo autorskie jest bardzo problematyczne i przynajmniej powinno być od nowa napisane. Jednak uważamy, że powinno się pozbyć większości z nich”.

W obecnej chwili zwolenników i oficjalnych członków Kościoła Kopimizmu jest około 3000. Na trudne pytanie, czy można zostać ekskomunikowanym z ich kościoła Gerson odpowiada w prosty sposób. „(…) Jeśli nie wierzysz w nasze wartości, to wydaje mi się, że nie ma sensu być członkiem naszej społeczności. Ale jeśli uznajesz to samo co my, to myślę, że tak na prawdę nie możesz być ekskomunikowany”.

Czy kopimizm można nazwać cyfrowym fenomenem? Na to pytanie z pewnością odpowie czas, jednak w tym momencie strona Kościoła Kopimizmu jest zablokowana, z powodu ogromnej ilości wejść, jednak wkrótce możemy spodziewać się jej sprawnego funkcjonowania. Wówczas nie będzie również problemu, aby stać się wyznawcą kopimuzmu – wystarczy wejść na stronę i się zrejestrować.

Wielokrotnie odbiorcy zastanawiali się, czy Julian Assange jest najwyższym kapłanem w kopimizmie. Australisjki aktywista internetowy załynął m.in.  z zaangażowania w WikiLeaks. „Nie, nie jesteśmy z nim nawet w kontakcie”, krótko ucina Gerson. Podobnie, krótką przeczącą odpowiedź uzyskujemy na nurtujące pytanie czy istnieje jakieś bóstwo w tej religii.

„Informacja w zasadzie nie posiada życia” – pada odpowiedź na zagadnienie życia po śmierci, które to pytanie jest ważnym w istniejących obecnie religiach na świecie, a przynajmniej większości z nich. „Jednak wydaje mi się, że informacja może zostać zapomniana. Aczkolwiek jak długo będzie kopiowana i przekazywana dalej, jej życie nigdy się nie zakończy”.

Isak Gerson jest 20-letnim studentem filozofii na Uppsala University w Szwecji, razem z Gustavem Nipe – członkiem Szwedzkiej Partii Pirackiej oraz innymi osobami, założyli Kościół Kopimizmu. Czyżbyśmy mieli pierwszą, legalną, w dodatku uznaną jako duchowa działalność, która będzie walczyć o legalne dzielenie się plikami w Internecie? „Absolutnie tak” – zakończył Gerson.


Podobał Ci się artykuł? Wspieraj nas poprzez ubezpieczenia od IdeaFairPlay!

Idea Fair Play

Przeczytaj także

Szwedzi planują import śmieci. To się nazywa dobrze działający recycling!

Alan O. Grinde

Domek na drzewie z widokiem na polarną zorzę

Alan O. Grinde

Metafory utrudniają dyskusję o zmianach klimatu

Alan O. Grinde