NAUKA I ASTRONOMIA

Tańczące galaktyki mogą wzruszyć koncepcje formowania się galaktyk

Galaktyki karłowate orbitujące wokół większej galaktyki Centaurus A (NGC 5128, galaktyka soczewkowata, znajdująca się w gwiazdozbiorze Centaura w odległości 13 milionów lat świetlnych), wydają się poruszać po tej samej płaszczyźnie co pozostałe. Wygląda to na zaskakująco skoordynowany taniec wokół centrum galaktyki. Jeśli jest to zachowanie bardziej powszechne w kosmosie, to obecna teoria formowania się galaktyk może zostać podważona.

Jednakże to “jeśli” jest bardzo, ale to bardzo duże. Teorie dotyczące powstawania galaktyk sugerują, że galaktyki satelitarne powinny być “przechwytywane” przez większe obiekty w sposób zależny od kierunku z którego podążają. W tym spojrzeniu duże galaktyki zachowują się jak odkurzacze wciągające satelickie galaktyki i wrzucając je w swoją strukturę gdziekolwiek.

Natomiast w przypadku Centaurus A wygląda to tak, jakby kolekcjoner poukładał je ładnie w rządku na półce.

Oliver Muller z University of Basel w Szwajcarii nadzorował prace zespołu, który odkrył, że 14 z 16 znanych galaktyk satelickich, okrąża Centaurus A na tej samej płaszczyźnie. Sugeruje to, że może być to powszechne zjawisko.

Naukowcy twierdzą, że ta obserwacja może zakłócić powszechnie istniejące założenia co do mechanizmów formowania się galaktyk. Jeśli budowane są z mniejszych galaktyk, to powinien istnieć losowy układ orbit. Jednak seria obiektów orbitujących w tym samym kierunku i to na tej samej płaszczyźnie, może wskazywać na inny scenariusz.

W celu zlokalizowania galaktyk satelitarnych, zespół opierał swoje badania na pomiarach prędkości na podstawie przesunięcia ku czerwieni lub przesunięcia ku fioletowi – światło odbijane od obiektu zmienia kolor w zależności od tego czy obiekt porusza się w kierunku obserwatora czy się od niego oddala. Jeśli galaktyki satelitarne wydają się kierować w tym samym kierunku, na tej samej płaszczyźnie, to fakt ten sugeruje, że ich położenie nie jest takie przypadkowe.

Jednak, “aby zbudować dokładny model 3D tego systemu, trzeba dobrze znać położenie właśnie galaktyk satelitarnych”, mówi Rachel Beaton z Carnegie Observatories w Kalifornii. Artykuł mówi, że tylko w 5% naukowcy nie są pewni co do rozłożenia tych galaktyk. Dla Beatona wydaje się to zbyt optymistyczne – aby ustalić, jak te galaktyki są daleko od Centaura A (które są w odległości 10 do 16 milionów lat świetlnych), astronomowie szukają jasnych gwiazd, co ułatwia pomiary przesunięcia ku czerwieni i fioletowi. Dane te stanowią dobry odnośnik do dalszych wniosków, jednak nie stanowią dokładnych pomiarów.

Oszacowanie ruchu tych galaktyk “nie jest niemożliwe na takiej odległości, jednak jest bardzo trudne z każdego dystansu”. Dodatkowo Beaton zaznacza, że w tej części kosmosu znajduje się duża ilość porozrzucanych galaktyk karłowatych, przez co liczba jasnych gwiazd, do których można się odnieść, jest bardzo ograniczona.

Według jest to powód dlaczego Beatona nie należy jeszcze wracać do ponownego rozpisywania sposobu formowania się galaktyk, ze względu, że niepewności w obliczeniach może być większa niż 5% założone przez autorów badań.

Źródło: Science Magazine Grafika: ESO, ESA/Hubble, NASA. Digitized Sky Survey/Davide de Martin



Bezpieczne płatności online obsługuje TPAY (przelewy bankowe, karty płatnicze, Paypal)


O autorze...

Alan O. Grinde

Alan O. Grinde

Animator i manager kultury. Rzecznik prasowy Fundacji Rozwoju Indywidualnego "Praca Moc Energia". Lektor i właściciel Studio Frequency Institute. Basista i programista w Epilepsy Injection Device oraz kilku innych projektach.