MUZYKA I KULTURA

Żeglując z Kabakovami

„Statek Tolernacji”, jest pierwszą częścią z serii instalacji zaproponowanych przez Ilya i Emilię Kabakov i został puszczony w 2005 roku na słonowodnym jeziorze w oazie Siwa w Egipcie. Kabakovowie wybrali Siwa na granicy z Pustynią Libijską z wielu względów – jednym z nich jest jej mitologiczne znaczenie, a także współczesna izolacja. Miejsce legendarnego basenu Kleopatry, a także miejsce znajdowania się Siwan Oracle, odwiedzanych przez Aleksandara Wielkiego, jest dziś zacisznym, rolniczym miastem.

Kabakovie, którzy są Żydami, udzielali lekcji rysunku dla dzieci zaangażowanych w ten projekt, chociaż więszość z nich nigdy nie uczęśzczała do klas artystycznych – co więcej, niektóre z nich nigdy nawet nie spotkały cudzoziemców, ponieważ Siwa jest oddalona od oceanu i nikt w zasadzie nie próbuje żeglować na słonych jeziorach.

„Dla nas projekt jest czymś więcej niż tylko konceptem wizualnym”, powiedziała Emilia Kabakov. „Istotnym jest, aby dzieci zrozumiały szeroko pojęty koncept tolerancji”.

W każdym z portów, w którym statek został opuszczony na wodę (wliczając w to Wenecję, St. Moritz w Szwajcarii, Manchester w Anglii czy Sharjah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich), lokalne dzieci w wieku szkolnym wzięły udział w dyskusji na tmat tolerancji i różnorodności, a także stworzyły rysunki, które zostawy zawieszone na maszcie łodzi. Nowy „Statek Tolerancji” pojawił się w grudniu ubiegłego roku na wodach Miami Biscayne Bay przy Watson Island, a następna ekspozycja jest planowana dla Nowego Yorku już w czerwcu. „Po wszystkim, chcielibyśmy przenieść statek na konferencje Narodów Zjednoczonych na temat tolerancji”, powiedziała Emilia. W projekcie związanym z Miami wzięło udział ponad 300 dzieci.

„Dlaczego statek?” – Ilya Kabakov pyta retorycznie. „Głownym celem jest nawiązanie do romatycznej przeszłości. Założeniem jest oczywiście połączenie się zinnymi kulturami, a statek sam w sobie jest symbolem. Dzieci są bardzo wyczulone na to właśnie. Innymi symbolami są wiatr, wiadomość w butelce czy wolność uderzająca od morza. Dzieci muszą mieć świadomość, że ich przekaz będzie słyszalny”.

David Harold, mistrz stolarstwa z Manchesteru, pierwotnie pracował z Kabakovami nad instalacją „Palace Of Projects” w późnych latach 90. Sprowadził do Siwa grupę swoich studentów, aby zbudować statek z bambusa i trzciny, wzrowany na strożytnych egipskich statkach. Podobnie jak dzieci z Siwa, również nastolatki z Manchesteru nigdy nie mieli okazji spotkać i poznać ludzi spoza własnego kraju.

Podróż ta „była jednym z najlepszych doświadczeń w moim życiu”, napisał w swoim dzienniku uczeń stolarstwa Adam O’Connor. „To było takie niesamowite zostać wybranym… A potem budować statek, co nie było takie łatwe, jak mi się wcześniej wydawało”.

Ilya Kabakov, który ma w tej chwili 78 lat, opracował projekt statku i przekazał Haroldowi jak mają wyglądać żagle zbudowane z dziecięcych rysunków na płótnie. Wówczas około 100 rysunków zostało wybranych i umieszczonych na maszcie. Łódź jest czasem wodowana podczas wieczornych ceremonii, wówczas masz jest otoczony małymi latarniami, a dzieci mogą go oglądać zanim trafi on na wystawę.

Można doszukać się silnego związku Kabakova z dziecięcymi ilustrowanymi książeczkami i rysunkami wydrukowanymi jeszcze okresie Związku Radzieckiego, a obrazami i instslacjami jakie stworzył w ciągu ostatnich dwóch dekad razem z Emilią. W dalszym ciągu jednak fantazje, a także i utopia, jak i nostalgiczna tęsknota czy loty daleko od otaczającej rzeczywistości.

Jeden z najbardziej uznanych artystów końca XX wieku, a także lider wśród rosyjskich nonkonformistów, Ilya Kabakov nigdy nie był wystawiany w Związku Radzieckim. „Ilustrowanie książek dla dzieci było dość bezpieczne”, wspomina o swojej przeszłości w jednym ze współczesnych wywiadów. „Dzięki nim mogłem zarobić na życie i jednocześnie poświęcić się mojej pracy”.

Kabakovie omówili swoje współczesne projekty w Hemphill Fine Arts – galerii w Waszyngtonie, która obecnie przedstawia eklektyczny wybór ich prac (jak chociażby 70-calowy model w skali ich statku z Siwa, sprzedany za 150,000 dolarów). Razem para również wspominała o swoich pierwszych latach w Stanacj Zjednoczonych – tuż po emigracji. Emilia wyjechała do Nowego Yorku w 1975 roku, po dwuletnim pobycie w Izraelu, a Ilya w 1987. Pobrali się w 1992.

„Nigdy nie miałem wystawy w ZSRR”, wspomina Ilya. „Kiedy przyjechałem tutaj miałem wrażenie, że został mi ofiarowany kawałek raju. Byłem upojony szczęściem”. Wszystko z powodu, że zostały stworzone mu odpowiednie warunki do swobodnej wypowiedzi artystycznej.

Zapytani o to czy dalej czują się w ten sposób, oboje roześmiani odpowiedzieli, że „szybko do tego przywykliśmy”.

„W jego pracach jest tak wiele tematów dotyczących ucieczki…”, mówi Asher Edelman, dyrektor Edelman Arts w Nowym Yorku, gdzie wystawa rysunków Ilya Kabakova może być podziwiana od 23 grudnia. „Myślę, że projekt ze statkiem jest z pewnością roszerzeniem jego dotychczasowych konceptów”.

Wystawa zatytułowana po prostu „The Study of Kabakov” przedstawiona w Edelman Arts oferuje 32 rysunki stworzone w latach 1960-1985. Niektóre z nich dotykają ironicznych tematów jak „Dziesięć Postaci”, który traktuje o ludziach mieszkających w sowieckiej komunie. Kabakov przewrotnie pokazuje, jak wiele z nich to ekscentryczne osobowości. Prace jak „Siedząc w szafie Komarova” czy „Latający Komarov” – dodatkowo wchodzą w interakcje ze współczesnym światem.

W czerwcu „Statek Tolerancji” zawita do Bronxu, dzięki współpracy z Muzeum Sztuki Bronxu. W projekcie w Nowym Yorku weźmie udział prawodpodobnie szkoła podstawowa numer 73, która jest obecnym partnerem wspomnianego muzeum. Miejsce otworzenia i pokazania „Statku Tolerancji” w Nowym Yorku jeszcze nie zostało jeszcze określone.

„Na Bronxie”, mówi Holly Block, dyrektor wykonawczy Bronx Museum, „nasze dzieci są bardziej izolowane od społeczeństwa. Mierzymy się ze zwiększającą się redukcją, ale nie są to uczniowie, którzy ogólnie chodzą do miasta na inne imprezy kulturalne”. Pracując nad tym projektem, przyznała, że da on dzieciom rzadką możliwość, aby uczestniczyć wraz z innymi dziećmi w międzynarodowym przedsięwzięciu.

W przeciwieństwie do niektórych instalacji Kabakovów, ta jest kompletnie wyzuta z ironii. „To wszystko dotyczy marzeń” – tłumaczy Emilia. „A także mówi o utopii”.

Przeczytaj także

12 rzeczy, których nie musimy tolerować

Alan O. Grinde