Fundacja Praca Moc Energia
MUZYKA I KULTURA

muzyka trwa: muzyka tła

blank

Muzyka tła to bezsłowne, za to często niezwykle obrazowe cząsteczki naszego wewnętrznego i zewnętrznego świata. Tła pełne liryzmu poprzez minimalistyczne struktury,  wydobywające na światło dzienne (a może raczej nocne – noc im bowiem bardziej służy, oferując ciszę i przestrzeń) nasze przemilczenia i zapomnienia, a czasem korygująca zwężone, nadwątlone horyzonty, zamglone źrenice w  pogoni za tym wszystkim, co niepotrzebne.

Muzyka która zazwyczaj nic nam nie mówi. Pozwala nam słuchać.

W ramach cyklu muzyka tła prezentowane będą utwory około-ambientowe: minimalistyczne, z użyciem dronów, syntezatorów, elektroniki lub żywych instrumentów. Kojące lub budzące niepokój. Od pierwszego lub od setnego słuchania. W niewyjaśniony sposób poruszające.

W pierwszej odsłonie: pięć utworów i pięciu artystów. Łączy je brak słów.

Loke Rahbek, Frederik Valentin – Sense World (Album: Elephant, 2020 Posh Isolation)

Świat zmysłów rozpoczyna się niewinnie, lekkimi słodkimi drganiami by od 27 sekundy snuć się  z kraftwerk’owskimi zabarwieniami komputerowych miłości zakłócanymi przez przestrojenia  swoją mantryczną krotnością, od połowy doznania zyskuje zaś  nową, nasilającą się z każdą sekundą powtarzalność bardziej już narzucającą się, podczas gdy zakłócenia nabierają kwasowości – i wtedy wszystko się kończy.

Krótka, ale ciekawa podróż od emocji A do emocji B, zafundowana nam przez dwóch trzydziestoparoletnich Duńczyków. Loke Rahbek  znany jest z wielu projektów, między innymi: Croatian Amor, Damien Dubrownik, Lust for Youth, Vår oraz Body Sculptures. Z Frederikem Valentin nagrywa pod swoim nazwiskiem po raz drugi…

Huerco S.  – On The Embankment (Album:  For Those Of You Who Have Never (And Also Those Who Have, 2016 Proibito)

Na nadbrzeżu można zobaczyć więcej, pomyślałem sobie stojąc na peronie i czekając na pociąg, który zabierze mnie do domu. Brian Leeds nagrywający jako Huerco S. wpisuje się tym utworem właśnie w nastrój  peronowo-pociągowy zabierając w podróż, w której wydaje się, że świat się porusza gdzieś obok Ciebie. Jest  w tym spokój i nadzieja. Pociąg rusza, świat za oknami się przesuwa a my w bezruchu dostrzegamy, że życie jest gonitwą, ale nie wszędzie musimy pędzić.

Słowo embankment można tłumaczyć również jako wał przeciwpowodziowy, co nadaje utworowi dodatkowej symboliki.

Abul Mogard – Despite Faith (Album: Works, 2016 Ecstatic Recordings)

Pomimo wiary siedzi w Tobie niepokój i potrzebujesz muzyki do snu?  Gdy zejdziesz już z nadbrzeża i wrócisz z miejsca B do miejsca A, spróbuj położyć się z Mogardem (pseud., tożs. nieznana) który oferuje Ci dużo przestrzeni i zrozumienie Twojego niepokoju, które to można odnaleźć w jego pracach. Wbrew pozorom cały album Works uspokaja, zapewne dzięki wytworzonej przestrzeni – nie będziesz czuł się przytłoczony w muzyce, nie będziesz czuł się poganiany. Ten świat, który się przed chwilą przesuwał już zwalnia obroty, redukuje biegi i bierze głęboki oddech.

Słuchaniu zdecydowanie sprzyja aura nocy. Przy Despite Faith, który ów pracowity album rozpoczyna, zasypiałem nader często.

Machinefabriek – Not Last  (Album: Engel, 2018 Machinefabriek)

Nie ostatni,  bo na anielskiej płycie czekają jeszcze dwa utwory, a w naszej dzisiejszej podróży jeszcze jeden wykonawca.

Rutger Zuydervelt, holenderski artysta dźwięku i grafik, wybudza nas delikatnie ze snu. Podobnie jak w świecie zmysłów, nie ostatni utwór dzieli się na dwie części: w pierwszej dość szybkim pulsowaniem przyśpiesza bicie serca i przygotowuje nas do kolejnej gonitwy, jednocześnie przypominając o głębokim oddechu. W drugiej klawisze, zaczynając z lekkim niepokojem tego co nadejdzie, przechodzą płynnie w tryb uspokojenia – sami nie wiemy kiedy. Ucisza się również nasze pędzące serce i jesteśmy gotowi na kolejny dzień.

Alesandro Cortini – Perdere (Album: Avanti, 2017 Point of Departure Recording)

Zagubić , a raczej zatracić można się w muzyce Allesandro Cortini, włoskiego artysty, gitarzysty i basisty zespoły Nine Inch Nails, który w solowych poczynaniach tworzy piękne pejzaże pełne włoskiego temperamentu i polskiej melancholii. Odpłynąć i zapomnieć o wszystkim. Szczerze mówiąc, najtrudniej mi się pisze te słowa, ponieważ Perdere leci w zapętleniu i co chwila odpływam w te dźwięki. Myślę, że w tym miejscu po prostu zostawię Cię byś przekonał się sam, drogi słuchaczu. A w wolnej chwili posłuchaj całego Avanti. Naprzód, marsz! Dodam tylko, że Cortini jest również aktywny w SONOIO, a także był założycielem zespołu Modwheelmood, w którym wraz z kolegą z NIN Pelle Hillström stworzył między innymi bardzo przyjemny w odbiorze album Pearls to Pigs (koniecznie przesłuchaj: MHz kojąco opowiadającego o pewnych właściwościach ludzkich fal)

A że pracować czasami też trzeba, pracuj z Milesem!  Dzięki, że zatrzymałeś/aś się na chwilę, pozdrawiam Cię cieplutko i do następnego! Trzymaj się, niech muzyka będzie z Tobą.

Przeczytaj także

Dźwięki Peryferyjne #9

Alan O. Grinde

Dźwięki Peryferyjne #16

ENERGIA CITY TV

Uzależnienie od muzycznego rytuału

Alan O. Grinde

Fascynacja glitchem – Liza Nicklin

Alan O. Grinde

Dźwięki Peryferyjne #13

ENERGIA CITY TV

Marcus Fischer – Collected Dust

Alan O. Grinde