CZŁOWIEK I BIOSFERA Wyróżnione

Mroczne sekrety Australii. O części pewnie nie wiesz



Kiedy myślisz o wymarzonych miejscach do życia, niejednokrotnie na myśl przychodzi Australia. Kraj z pięknymi krajobrazami, nienękany wojnami oraz ze stabilnym społeczeństwem. Jednakże na tej wspaniałej powierzchni istnieję kilka rys, które mogą was zaskoczyć. Przed wami ciemne sekrety kraju kangurów.

Największy współczynnik samobójstw wśród dzieci na świecie

Australia ma niechlubny rekord związany z największą ilością samobójstw popełnianych przez nieletnich. Często te statystyki są zakrzywione przez rządowe oficjalne dane, ze względu iż nie biorą pod uwagę liczb związanych z ludnością aborygeńską. Jeszcze 20 lat temu odebranie sobie życia było w zasadzie niepraktykowane wśród Aborygenów, jednakże wraz z militarną interwencją skierowaną przeciwko rdzennej ludności, statystyki te zmieniają się bardzo szybko od 2000 roku. W ciągu pierwszego roku rozpoczęcia tej interwencji, która nagminnie łamie prawa człowieka, samobójstwa wśród dzieci i młodzieży wzrosły o 500%. Obecnie rząd zdecydował się utrzymać wojskowy rygor na następne 10 lat. Można się jedynie domyślać jak to wpłynie na świadomość młodych Aborygenów i ich przekonanie o tym, że mają szansę normalnie funkcjonować na ojczystej ziemi.

Najniższa średnia długość życia na świecie

Aborygeni żyją średnio o 17 lat krócej niż potomkowie Anglików i innych białych, którzy skolonizowali ten region. Statystycznie żyją tyle co osoby w biednych rejonach Afryki, czyli 37-40 lat.

Aresztowania australijskich Aborygenów większe niż czarnoskórych w RPA podczas Apartheidu

Jest to jeden z trudniejszych tematów do wyjaśnienia i skomplikowany wewnętrznie. Według osób walczących o zakończenie rasizmu w Australii. “W Australii jest głęboko zakorzeniony rasizm”, powiedział James Anaya, wysłannik ONZ ds. mniejszości etnicznych. “Podjęte kroki jawnie dyskryminują społeczność aborygeńską, naruszają jej prawa do samostanowienia i napiętnują już i tak napiętnowanych ludzi”.

Oczywiście są osoby, które powinny być w więzieniach, jednakże pozbawionych wolności są tysiące czarnych Australijczyków, zarówno mężczyzn i kobiet. Stosuje się wobec nich i Aborygenów prawa, które nie obowiązują białych – jak na przykład picie w miejscach publicznych. Jeśli masz “nieodpowiednie” pochodzenie możesz być zignorowany przez stróża prawa lub trafić do aresztu czy więzienia. W wielu przypadkach stosuje się wobec nich tzw. “mandatory sentencing”, czyli, że wyrok nie pochodzi od sądowniczej, a władzy ustawodawczej, przez co praktycznie osobom żyjącym w biedzie uniemożliwia się obronę. Tym sposobem osoby, które po raz pierwszy popełniły jakiekolwiek wykroczenie (np. właśnie picie w miejscu publicznym) trafiają na lata do więzienia razem z recydywistami czy innymi osobami, które powinny być odizolowane społecznie. Ponadto oczekując na rozprawę również takie osoby są trzymane w więzieniu, a data rozprawy jest przeważnie niewiadoma ze względu na odległości czy “stan zdrowia” sędziów.

Tak funkcjonujący system skierował do więzień więcej osób, innego niż biały kolor skóry, niż podczas ostatnich 10 lat Apartheidu.

Ludobójstwa

Do roku 1911, czyli 123 lata po – jak to mówią rdzenni australijczycy – po inwazji Brytyjczyków – ich populacja spadła z 750 tysięcy do 31 tysięcy. Oficjalnym wytłumaczeniem jest zdziesiątkowanie chorobą, jednak można znaleźć dokumenty mówiące o masowych rzeziach i walkach. Rząd jednak zaprzecza istnieniu takich dokumentów lub/i nie uznaje ich za prawdziwe.

Wojny i masakry

Wielu Australijczyków powie, że kraj ten nigdy nie doświadczał wojen domowych. Tak z resztą uczone są dzieci w szkołach. Według osób, które są świadome całkowitej historii i sytuacji w Australii, nie jest to jednak prawda. Od późnego XVIII wieku do połowy XX wieku zdarzyło się wiele sytuacji, o których Australia woli nie mówić. Wiele z konfliktów nie trwało dłużej niż tydzień, ale zdarzały się takie, które trwały ponad 5 lat. Biali Australijczycy są dumni z obecnej historii wojennej, którą tworzyli poza granicami kraju. Jest to z resztą celebrowane każdego roku. Manifestacje, w których osoby chcą czcić pamięć Aborygenów poległych w starciach z białymi, są pacyfikowane przez policję.

Demokracja nie dla wszystkich

Obecnie kiedy Aborygeni mają nieco więcej możliwości do opowiedzenia o swojej historii, obecnym życiu i doświadczeniach, to rządowe media systematycznie milczą na ten temat, a dodatkowo osoby mówiące o ciemnych stronach kraju kangurów narażone są na represje ze strony policji. W maju kiedy książę William oraz księżna Kate odwiedzali Australię z tłumów ich witających policja usuwała wszystkich Aborygenów, nie tylko tych, którzy przyszli ze znakami zawierającymi hasła pełne protestów. Władze utrudniały tym samym komunikację rdzennych mieszkańców z białymi obywatelami.

Ponadto narodowym dniem Australii jest dzień kiedy Angielscy osadnicy pojawili się na brzegach tego kontynentu. Dla australijskich Aborygenów oznaczało to koniec z suwerennością, wolnością, życiem w zgodzie z naturą, prawem do uprawiania ziemi, etc. Rząd nie chce zmienić tej daty, uważając, że jest ona “symbolem drogi do pojednania”.

***

Konwencja o zapobieganiu i karaniu ludobójstwa mówi:

W rozumieniu Konwencji ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:

  1. zabójstwo członków grupy,
  2. spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,
  3. rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
  4. stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,
  5. przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.

Według Aborygenów, którzy od około 3-4 lat z wykorzystaniem mediów społecznościowych śmielej informują o swojej sytuacji we własnym kraju, działania rządu Australii wpisują się w podpunkty C i E.

Coraz więcej mówi się o odbieraniu dzieci rodzinom aborygeńskim. Niezależny organ, który bada i rozstrzyga skargi dotyczące niezgodnej z prawem dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, niepełnosprawność czy wiek, dyskryminacji i łamania praw człowieka – Australijska Komisja Praw Człowieka – opracowała zatrważający raport “Bringing them home”. Mówi w nim o losach około 50,000 dzieci odebranych czy wprost uprowadzonych od swoich rdzennych rodzin. Po opublikowaniu raportu rodziny otrzymały przeprosiny i nic więcej – żadnej możliwości odzyskania członków rodziny czy odszkodowań.

Uważa się, że jest to zabieg obliczony na wykorzenienie Aborygenów. Jeśli dziecko zostanie wychowane w białej rodzinie jest duża szansa, że przejmie zwyczaje i kulturę zachodnią, pobierze się z białym partnerem, a w ciągu 2-3 pokoleń osobliwość oczu i koloru skóry, po prostu zostaną utracone.

Aborygeni już nie mogą być w łańcuchach ani obozach koncentracyjnych, jak to miało miejsce w przeszłości, zatem rząd podejmuje działania, które mają spowodować porzucenie naturalnych terytoriów pierwszych Australijczyków i przeniesienie się do dużych miast. Działania takie jak wspomniane odbieranie dzieci, ograniczenie podstawowych potrzeb medycznych, ignorowanie potrzeb z podstawową infrastrukturą, ograniczanie dostępu do publicznego transportu, tworzenie wizji, że rdzenne środowiska związane są z pedofilią (nawet można takie znaki spotkać w Północnym Terytorium), odbieranie programów dla bezrobotnych czy przejmowanie kont bankowych, to niektóre z narzędzi stosowanych przez rząd, aby zmusić Aborygenów do podpasowania się pod zachodnie wartości.

Oczywiście Aborygeni wolą żyć na naturalnych, tradycyjnych dla nich terytoriach – czują się wtedy szczęśliwsi, są zdrowsi. Jednakże te naturalne środowiska są bogate w minerały, a w dużych miastach brakuje wciąż osób, które chcą wykonywać proste i mało opłacalne prace…

Źródło: Wakeup World, Australia.com.pl, Wikipedia, Australijska Komisja Praw Człowieka Grafika: Wikipedia

O autorze...

Alan Hard

Alan Hard

Animator i manager kultury. Prezes Fundacji Rozwoju Indywidualnego "Praca Moc Energia". Lektor i właściciel Studio Frequency Institute. Basista i programista w Epilepsy Injection Device oraz kilku innych projektach.